W czwartek rano w kopalni Rydułtowy doszło do silnego wstrząsu 1200 metrów pod ziemią. Polska Grupa Górnicza poinformowała, że początkowo utracono kontakt z 12 osobami znajdującymi się na dole. W rejonie zagrożenia przebywało w tym czasie 78 górników.
Na powierzchnię udało się wydobyć 76 pracowników kopalni. 17 z nich wymagała przewiezienia do szpitali. Kontynuowano poszukiwania dwóch zaginionych osób.
Czytaj więcej
W czwartek rano w kopalni Rydułtowy doszło do silnego wstrząsu 1200 metrów pod ziemią. Udało już się wydobyć na powierzchnię 41 osób, dwie są wciąż...
Wstrząs w kopalni Rydułtowy. Trwają poszukiwania górnika
Wieczorem Leszek Pietraszek, prezes Polskiej Grupy Górniczej poinformował, że jeden z poszukiwanych górników nie żyje.
Prezes podziękował ratowników, którzy zeszli pod ziemię. - Robią wszystko, co mogą, by dotrzeć do naszego górnika — powiedział.
Zgon nastąpił o godzinie 18:35, a ofiarą jest 41-latek, który od 23 lat pracował w zawodzie. W kopalni Rydułtowy pracował od 16 lat.
Ratownicy nie zdołali ustalić, gdzie znajduje się drugi poszukiwany górnik. Przedstawiciele PGG podkreślali, że z powodu trudnych warunków w miejscu wystąpienia wstrząsu, trudno jest określić, jak długo potrwa akcja ratunkowa.
„Akcja przebiega w bardzo trudnych warunkach ze względu na najwyższy stopień zagrożenia metanowego oraz odnotowany wzrost zagrożenia sejsmicznego. Po tymczasowej przerwie, którą zarządzono w sztabie akcji w trosce o bezpieczeństwo ratowników, poszukiwania zostaną wznowione" - informuje Polska Grupa Górnicza.
Rydułtowy to jedna z najstarszych kopalń węgla kamiennego na Górnym Śląsku. Zaczęła działać w 1792 roku. Obecnie zatrudnia ponad 2 tysiące górników.