Czy za pożarami w Polsce mogą stać rosyjskie służby? Szef BBN: To musi budzić podejrzenia

To że nie wiemy czy mamy do czynienia z naturalnym biegiem spraw, czy z inspiracją służb, np. w sieciach społecznościowych, jest elementem wojny kognitywnej - mówił w rozmowie z TVN24 szef BBN, Jacek Siewiera.

Aktualizacja: 14.05.2024 08:10 Publikacja: 14.05.2024 07:48

Poniedziałkowy pożar liceum w Grodzisku Mazowieckim

Poniedziałkowy pożar liceum w Grodzisku Mazowieckim

Foto: PAP/Paweł Supernak

Siewierę zapytano o serię pożarów, do których w ostatnich dniach doszło w Polsce — m.in. w Siemianowicach Śląskich, Warszawie, Bytomiu czy Grodzisku Mazowieckim. Czy te pożary powinny budzić nasze podejrzenia?

Jacek Siewiera: Pożary muszą budzić podejrzenia, dochodzi do nich nie tylko w Polsce

- Oczywiście, to musi budzić podejrzenia, zwłaszcza, że to nie są pożary tylko w Polsce. Pod Helsinkami, w Finlandii, również kilkanaście pożarów i tamtejsze służby już sygnalizują, że jest to inspirowane wyzwaniem w mediach społecznościowych, które wśród młodzieży wiralowo jest rozpowszechniane — odparł Siewiera.

rp.pl/Weronika Porębska

Szefa BBN-u dopytywano czy możemy mieć do czynienia z aktem terroru albo sabotażem.

- To teraz trzeba wyjaśnić pewną złożoność. To jest element wojny kognitywnej, to że nie wiemy czy mamy do czynienia z naturalnym biegiem spraw, czy z inspiracją służb, np. w sieciach społecznościowych, jest elementem wojny kognitywnej — odparł.

Czytaj więcej

Co przyczyniło się do pożaru hali Marywilska 44? Śledczy nie wykluczają żadnej z tez

- Straż pożarna wykonuje rocznie pół miliona interwencji, 20 proc. z tego to pożary. 100 tys. pożarów tylko na terytorium Polski rocznie, to jest 300 dziennie. Wystarczy, ze dwa będą inspirowane, o odpowiednio dużej skali, służbami specjalnymi, a zaczniemy się rozglądać i każdy pożar będziemy postrzegać jako potencjalny element działania służb — dodał.

Szef BBN Jacek Siewiera o pożarach w Polsce: Wywiady ostrzegały — prowokacje, pożary, zamachy bombowe

Pytany o to jak powinniśmy podchodzić do takich pożarów jak ten, który niemal doszczętnie zniszczył centrum handlowe Marywilska 44 w Warszawie i czy powinniśmy podejrzewać o doprowadzenie do takiego pożaru rosyjskie służby, Siewiera odparł, że "musimy przyjmować, że taka ewentualność istnieje". - Musimy zachowywać wszelkie reguły ostrożności w budynkach użyteczności publicznej, w dużych skupiskach ludzkich, zwłaszcza ze względu na doniesienia zachodnich wywiadów, naszego wywiadu, że najpierw będą prowokacje, później pożary, później zamachy bombowe. żadnego elementu tej drabiny eskalacyjnej wykluczyć się nie da — dodał.

Jacek Siewiera o sprawie Tomasza Szmydta: W mojej ocenie to była długotrwała sytuacja

Siewierę pytano też o sprawę Tomasza Szmydta — byłego już sędziego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który wyjechał na Białoruś i poprosił tam o azyl. Czy, zdaniem Siewiery, mamy do czynienia ze szpiegiem czy z osobą sfrustrowaną, która podjęła decyzję pod wpływem impulsu?

- Uważam, że bardziej prawdopodobna, ze względu na klauzulę nie mogę podzielić się informacji, mogę powiedzieć tylko, że w mojej ocenie była to długotrwała sytuacja i być może współpraca - odparł.

- Warto powiedzieć o pewnym szerszym kontekście. Finansowanie służb, zwłaszcza tych zewnętrznych, byłoby właściwą metodą odpowiedzi i prewencji. Prowadzenie agentury daje więcej śladów po tamtej stronie, niż po naszej. Dziwię się, że tylu specjalistów wypowiada się na ten temat, i do tej pory opinia publiczna nie rozumie dlaczego rola zewnętrznych służb jest tak ważna, a one potrzebują finansowania i właściwego zadaniowania — dodał.

- Jeżeli ktoś z polskich urzędników, z polskich funkcjonariuszy dzieli się informacjami to tutaj (w Polsce) śladów będzie bardzo mało, jak kamyczek wpadający do wody. Ale ten kamyczek po tamtej stronie jest przenoszony na notatki, na raporty, później odpowiednio opracowywany — wyjaśnił wskazując na rolę wywiadu w ochronie kontrwywiadowczej kraju.

- Obawiam się, że jesteśmy świadkami momentu, w którym pan Szmydt staje się punktem odniesienia dla różnych frakcji prorosyjskich, takim punktem referencyjnym, do którego one się będą odnosić - mówił też Siewiera zwracając uwagę, że dziś „prorosyjska narracja w ekstremistycznych kręgach będzie powoływać się na Szmydta”. Siewiera dodał, że możemy obserwować w przypadku Szmydta "konwersję z działań informacyjnych na działania o charakterze inspiracyjnym".

Jacek Siewiera o zmianie na czele resortu obrony Rosji: Wielkie wzmocnienie myśli reformatorskiej

Szefa BBN spytano też o zmianę na czele resortu obrony Rosji. Andriej Biełousow, dotychczasowy wicepremier, zastąpił na czele Ministerstwa Obrony Rosji zajmującego stanowisko ministra obrony od 12 lat Siergieja Szojgu.

- To jest niewątpliwie dalszy etap adaptacji do reformy sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Adaptacji w zakresie technologicznej. Mianowanie byłego wicepremiera, ekonomisty, cywila na kierownictwo sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej jest formą wielkiego wzmocnienia myśli reformatorskiej, tej reformy, którą gen. (Walerij) Gierasimow jako szef Sztabu Generalnego rozpoczął i realizuje — ocenił.

Jak dodał Siewiera Rosja szykuje się na „długą i niestety eskalującą wojnę”.

Siewierę zapytano o serię pożarów, do których w ostatnich dniach doszło w Polsce — m.in. w Siemianowicach Śląskich, Warszawie, Bytomiu czy Grodzisku Mazowieckim. Czy te pożary powinny budzić nasze podejrzenia?

Jacek Siewiera: Pożary muszą budzić podejrzenia, dochodzi do nich nie tylko w Polsce

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Wypadki
Pożar w szkole pod Warszawą. Zapalił się dach
Wypadki
Tragiczny wypadek na trasie S3 koło Szczecina. Nie żyje jedna osoba
Wypadki
Trzeci górnik nie żyje. Tragiczny bilans wstrząsu w kopalni Mysłowice-Wesoła
Wypadki
Płonie liceum w Grodzisku Mazowieckim. Kolejny pożar w ostatnich dniach
Wypadki
Wstrząs w kopalni Mysłowice-Wesoła. Nie żyje dwóch górników
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy