„Samolot spadł na ludzi na lotnisku w Chrcynnie koło Nasielska. Trwa akcja ratunkowa. Na miejsce zadysponowano liczne służby ratunkowe. Niestety są ofiary śmiertelne” - poinformował jako pierwszy na Facebooku serwis „Wirtualny Nowy Dwór”.
Do akcji ratunkowej skierowano cztery śmigłowce LPR
Informację o ofiarach potwierdziły inne media. W akcji ratunkowej brały udział cztery śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Warszawy, Płocka, Olsztyna i Sokołowa Podlaskiego - poinformowała Polskie Radio Justyna Sochacka, rzecznik Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Warszawie. Na miejscu działania prowadziło też 16 zastępów straży pożarnej.
Miejsce katastrofy samolotu w Chrcynnie
- Sytuacja jest dynamiczna. Trwają działania z zakresu ratownictwa medycznego. Prawdopodobnie jest 12 poszkodowanych. Wobec dwóch była podjęta resuscytacja krążeniowo-oddechowa - przekazywał w rozmowie z tvnwarszawa.pl Paweł Plagowski ze straży pożarnej w Nowym Dworze Maz.
Do katastrofy doszło po godz. 19:00. Według „Wirtualnego Nowego Dworu” samolot z którego wykonywane są skoki na spadochronach, podczas lądowania wbił się w hangar. W budynku tym przebywali ludzie, którzy schronili się przed deszczem. Na pokładzie maszyny był tylko pilot.
Na miejscu katastrofy nadal pracują policjanci i przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Przyczyny katastrofy są ustalane.
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie ilustrujące moment uderzenia samolotu w hangar.
Wśród ofiar katastrofy w Chrcynnie jest pilot
Polska Agencja Prasowa przekazała, że w hangarze przebywało dziesięć osób. Według tego źródła zginął pilot, a dwie inne osoby są poszukiwane. Komenda Wojewódzka PSP w Warszawie przekazała jednak po godz. 21.00 o pięciu ofiarach śmiertelnych - ustaliło radio RMF FM.
Należące do Aeroklubu Warszawskiego lądowisko Chrcynno położone jest ok. 5 km na południowy wschód od Nasielska.
Według najnowszych ustaleń rannych w katastrofie zostało osiem osób, w tym dwie ciężko. Kilkanaście kolejnych uznano za poszkodowane - takie informacje przekazał rzecznik komendanta stołecznego policji nadkom. Sylwester Marczak. Niektóre poszkodowane osoby opatrzono na miejscu po czym same opuściły one miejsce tragedii. Osiem rannych osób trafiło do szpitali w Warszawie, Ciechanowie i Płońsku. Wśród rannych ma być dziecko, ale nie podano w jakim jest wieku. Informacji o tym, że ranne zostało dziecko nie potwierdził we wtorek rano nadkom. Marczak. Marczak był też pytany czy jeden z pilotów maszyny wyskoczył z niej, widząc co się dzieje - również nie potwierdził, by coś takiego miało miejsce.
Ofiarami wypadku są m.in. osoby, które schroniły się w hangarze przed nadciągającą burzą.
Do katastrofy doszło, gdy samolot lądował przy trudnych warunkach atmosferycznych, co mogło być przyczyną tragedii. W rejonie lotniska wiał mocny wiatr i rozpętała się burza.
Katastrofa w Chrcynnie jest najtragiczniejszym wypadkiem lotniczym w Polsce od 5 lipca 2014 roku, gdy w miejscowości Topolów koło Częstochowy rozbił się niewielki samolot przewożący skoczków spadochronowych. Wówczas w katastrofie zginęło 11 osób.