Według wstępnych doniesień, wypadkowi uległ samolot linii Red Air, lecący ze stolicy Dominikany, Santo Domingo. Maszyna wylądowała ok. godz. 17:30 czasu lokalnego na międzynarodowym lotnisku w Miami. W pewnym momencie w samolocie załamało się podwozie.

Doszło do pożaru, który szybko ugaszono - przekazały władze lotniska. Na nagraniach z miejsca wypadku widać odrzutowiec MD-82 dominikańskich linii, oblany pianą gaśniczą. Z materiałów wynika, że samolot częściowo wypadł z pasa.

Czytaj więcej

Katastrofa wojskowego samolotu w Kalifornii. Wojsko zaprzecza, by przewoził niebezpieczne substancje

Na pokładzie maszyny było 126 osób. Według części doniesień, nikt nie odniósł poważnych obrażeń, według informacji ze straży pożarnej hrabstwa Miami-Dade trzy osoby poszkodowane trafiły do szpitali. Pozostali pasażerowie zostali przetransportowani na teren terminalu.

Szczegóły dotyczące przyczyny zdarzenia nie są jak dotąd znane. Na oficjalnym kanale lotniska w Miami w mediach społecznościowych przekazano, że w samolocie (lot Red Air 203 z Santo Domingo) załamało się przednie podwozie, "co prawdopodobnie spowodowało pożar", ugaszony następnie przez strażaków. "W rezultacie (incydentu - red.) niektóre loty zostały opóźnione" - czytamy.