Jak informują amerykańskie media, powołujące się na źródła we władzach lokalnych, służbach ratunkowych i wojsku, zmiennowirnikowiec V-22 Osprey rozbił się w pobliżu drogi numer 78 i bazy marynarki wojennej USA położonej w El Centro. Do katastrofy doszło ok. godz. 13:00 czasu lokalnego nieopodal granicy z Arizoną. Informację o zdarzeniu potwierdziło lokalne biuro szeryfa oraz rzecznik hrabstwa Imperial, Gil Rebollar.

Rzecznik bazy w El Centro, Kristopher Haugh, potwierdził, że doszło do katastrofy. Według źródeł wojskowych, maszyna, która się rozbiła, należała do 3. Skrzydła Lotnictwa Piechoty Morskiej. Cytowana przez "Los Angeles Times" rzeczniczka tej jednostki kpr. Sarah Marshall oświadczyła, że katastrofie uległ pionowzlot typu MV-22B.

Trwa akcja ratunkowa. Wojsko nie potwierdziło oficjalnie ofiar śmiertelnych wypadku. Zastrzegając sobie anonimowość informator "Los Angeles Times" z władz federalnych przekazał, że na pokładzie maszyny znajdowało się pięć osób, a cztery zginęły.

Część lokalnych mediów twierdziła, że samolot mógł przewozić niebezpieczne, prawdopodobnie radioaktywne materiały. Taką informację podał w mediach społecznościowych jeden z dziennikarzy zastrzegając, że doniesienia te nie zostały oficjalnie potwierdzone.

Jak podała stacja KESQ News Channel 3, źródła wojskowe nie potwierdziły tych rewelacji. "Przedstawiciele wojska potwierdzili, że na pokładzie samolotu nie było materiałów jądrowych" - czytamy.

Czytaj więcej

Autokar runął do wąwozu. Tragiczny wypadek w Indiach

Również cytowana przez "Los Angeles Times" kpr. Marshall oświadczyła, że wbrew doniesieniom w mediach społecznościowych i wczesnym raportom przekazywanym drogą radiową przez ratowników, którzy pierwsi znaleźli się przy wraku, na pokładzie maszyny nie znajdowały się materiały radioaktywne.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Przyczyny katastrofy nie są jak dotąd znane.