W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których widać dwie eksplozje i pojawienie się płomieni. Jedno z nagrań pokazuje jak ogień ogarnia duży zbiornik z paliwem.

Rosyjskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych poinformowało, że informację o pożarze otrzymało ok. 2 nad ranem. Resort podkreśla, że w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał.

W wydanym przez resort oświadczeniu czytamy, że pożar wybuchł na terenie obiektu należącego do Transneftu i że w związku z pożarem nie trzeba było ewakuować mieszkańców żadnej części miasta, liczącego ok. 400 tys. mieszkańców.

Ministerstwo Energetyki Rosji odmawia komentarza w tej sprawie.

W internecie pojawiły się nagrania sugerujące, że w Briańsku do pożaru doszło w dwóch miejscach.

W mediach społecznościowych pojawiły się spekulacje, że pożar był efektem uderzenia rakietowego przeprowadzonego przez Ukrainę. Jak dotąd Ukraina nie skomentowała ani poniedziałkowego pożaru, ani poprzednich doniesień o uderzeniach jakie miała przeprowadzać na cele w Rosji. W ubiegłym tygodniu rosyjskie władze podały, że dwa ukraińskie śmigłowce ostrzelały budynki mieszkalne w obwodzie briańskim. Z kolei 1 kwietnia Rosjanie utrzymywali, że atak ukraińskich śmigłowców doprowadził do pożaru składu paliw w obwodzie biełgorodzkim.

Czytaj więcej

Rosja: Pożar składu paliw w Briańsku. Obwód briański graniczy z Ukrainą