Coulter umieściła swój wpis w sieci 14 maja - w dniu, w którym doszło do kulminacji trwających od kilku tygodni protestów Palestyńczyków przeciwko blokadzie Strefy Gazy. W 70. rocznicę powstania Izraela na granicy między Izraelem a Strefą Gazy doszło do starć, w których zginęło 57 Palestyńczyków, a ok. 2700 zostało rannych. Po stronie izraelskiej nie odnotowano zabitych ani rannych.

 

Władze USA, podobnie jak Izraela, obarczyły odpowiedzialnością za śmierć Palestyńczyków palestyński Hamas.

Coulter znana jest w USA ze swojego krytycznego stosunku do nielegalnej imigracji, z którą ostrą walkę zapowiedziała również administracja obecnego prezydenta Donalda Trumpa. W ostatnim czasie Coulter wyrażała jednak rozczarowanie tym, że Trump robi zbyt mało, by poradzić sobie z tym problemem. 

W przeszłości Coulter sugerowała już, że do osób nielegalnie przekraczających granice USA należy strzelać. - Jeśli strzelisz do jednego, by zniechęcić innych, może zrozumieją tę lekcję, a jeśli stanie się inaczej, to zobaczymy - mówiła w radiowym programie Right Wing Watch.

W swojej ostatniej książce "In Trump We Trust: E Pluribus Awesome!" Coulter napisała, że imigranci sprawiają, że USA są "mniej uczciwym krajem".

"W ten sam sposób, w jaki imigranci przybywający do Finlandii sprawiają, że kraj ten jest mniej biały, każdy imigrant w USA czyni nas mniej uczciwym krajem" - napisała.

Ann Coulter przez „The Observer” nazwana została „republikańskim Michaelem Moore’em” oraz „Rushem Limbaugh w minispódniczce”.