Reklama

Pałac Kultury w korso czy w kwadratach

Władze miasta wolą w centrum kwartałową zabudowę od kolistego deptaka otoczonego wieżowcami

Publikacja: 23.01.2008 04:18

Władze miasta przeanalizowały wczoraj koncepcje nowego zagospodarowania ścisłego centrum miasta. Przedstawialiśmy je w „Rz” w poniedziałek jako pierwsi.

Z czterech wersji wybrano dwie. Pierwsza to autorska koncepcja duetu projektantów Andrzeja Skopińskiego i Bartłomieja Biełyszewa. Zakłada budowę wokół Pałacu Kultury kolistej ulicy, tzw. korso z wieżowcami od ul. Emilii Plater w stronę Woli.

– To ciekawy, dość rewolucyjny i jednocześnie trudny w realizacji pomysł. Mnie się podoba, ale większa część zarządu skłaniała się do wersji drugiej – mówił nam po posiedzeniu wiceprezydent Jacek Wojciechowicz.

Ta druga koncepcja rewolucji nie zakłada. To tylko niewielkie modyfikacje obecnie istniejącego planu zagospodarowania przyjętego w marcu 2006 roku. Przewiduje zabudowę kwartałową wokół PKiN. Nowością są jedynie budynki nieco wyższe niż dziś dopuszczalne 36 m oraz wzniesienie kilku wysokościowców (do 180 metrów) od strony Al. Jerozolimskich i Emilii Plater. A także zachowanie większych partii zieleni.

Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz i jej zastępcy skłaniają się do tego pomysłu, bo jest prostszy i łatwiejszy do realizacji. Biełyszew określa go krótko: – Banał. Szkoda, że wygrywa. Takie kwadraty ulic w sercu miasta sprawią, że nikt już nie będzie wiedział, gdzie to centrum Warszawy jest. A była szansa na coś oryginalnego, nowoczesnego, wyróżniającego naszą stolicę.

Reklama
Reklama

Z kolei orędownik obecnego planu były naczelny architekt miasta Michał Borowski cieszy się, że władze stolicy doceniły forsowaną przez niego koncepcję, choć z modyfikacjami. – Banalne są Łazienki i Stare Miasto, a nikt nie odmawia im piękna i oryginalności – stwierdza. – Układ ulic wokół pałacu musi być wpisany w istniejącą tkankę miasta, którą są kwadraty i prostokąty. Projekt Biełyszewa może i był urzekający, ale obcy w tym miejscu – ocenia.

Ale jeszcze nic nie zostało przesądzone. Ratusz przekaże te dwie koncepcje do konsultacji Radzie Architektoniczno-Urbanistycznej, a potem środowisku i mediom. Wybrana wersja będzie podstawą do sporządzenia nowego miejscowego planu zagospodarowania centrum Warszawy.

– Chciałbym, by ten plan był gotowy za rok – zapowiada wiceprezydent Wojciechowicz.

Władze miasta chcą też w specjalny sposób ochronić krajobraz miasta przed zeszpeceniem go nowymi wieżowcami. Już wydały pięć pozwoleń na budowę wysokościowców oraz warunki zabudowy na 12 kolejnych.

– Dotąd przy wydawaniu warunków zabudowy nikt nie zwracał uwagi na sylwetkę architektoniczną centrum Warszawy widzianą na przykład z praskiego brzegu – mówi wiceprezydent Wojciechowicz.

Żadne analizy i wytyczne o tym, gdzie budować wieżowce, nie zastąpią planów zagospodarowania przestrzennego

Reklama
Reklama

Biuro Architektury przygotowało więc analizy, gdzie można, a gdzie nie powinno się stawiać wysokich domów, by nie zakłócały widoku Starówki, chronionej przez UNESCO. Takie wizualizacje krajobrazu sporządzono m.in z praskiego brzegu, mostu Świętokrzyskiego i Śląsko-Dąbrowskiego. Dokument nie ma jednak żadnej siły sprawczej.

– To tylko analiza pomocnicza – zastrzega wiceprezydent.

Zdaniem architekta Stefana Kuryłowicza to, gdzie powstaną wieżowce, mogą regulować wyłącznie plany zagospodarowania przestrzennego lub warunki zabudowy. – Analizy i kierunkowe wytyczne tego nie zastąpią – ocenia. – Sylwetka miasta obserwowana tylko z jednej strony, tej, na którą patrzył, malując, mistrz Canaletto, nie daje wizji całości stolicy. Takie analizy są statyczne i fragmentaryczne. Wystarczy, że przesuniemy się kilka metrów w lewo czy prawo i już mamy inny widok. Miasto potrzebuje całościowej wizji architektonicznej i planów!

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama