Mieszkania o dużej powierzchni nie sprzedają się łatwo. – W taki lokal trzeba zaangażować większe pieniądze lub mieć wysoką zdolność kredytową, czyli zarabiać ponad 10 tys. zł miesięcznie – mówi Jarosław Gabler z agencji Locus. Pośrednik podkreśla, że takich klientów na warszawskim rynku nie ma jeszcze wielu. Potwierdza to Małgorzata Ławińska z Intra Nieruchomości. – Duże lokale nie sprzedają się łatwo, bo są drogie. W naszej bazie mamy ponad 400 mieszkań o powierzchni większej niż 90 mkw. Niektóre sprzedają się jednak na pniu, m.in. w takich lokalizacjach jak Żoliborz, Mokotów czy Wilanów. Na takie oferty mamy kolejkę oczekujących – przyznaje pośredniczka. Dodaje, że mieszkania w mniej atrakcyjnych dzielnicach czekają na nabywców rok, czasem dwa.

– Takie apartamenty można znaleźć głównie w nowych budynkach w centrum miasta. Najczęściej zajmują ostatnie piętra – mówi Grzegorz Smoliński z Dom Development. Dodaje, że jego firma niedawno sprzedała 320-metrowy apartament w Patrii przy ul. Kruczkowskiego na Powiślu. Sprzedawca za mkw. zapłacił 25 tys. zł. W tej samej inwestycji Dom Development oferuje jeszcze apartamenty 230 – 250-metrowe. – Takie lokale sprzedają się dobrze. Jeśli oferta jest starannie przygotowana, to znajdą się kupcy – mówi Grzegorz Smoliński. Jego zdaniem klientów do takich nieruchomości przyciąga położenie (są zwykle w centrum), bezpieczeństwo, bo budynki leżą na ogrodzonych, chronionych osiedlach, a także powierzchnia. – Takie apartamenty są jak domy, ale w centrum – dodaje handlowiec z Dom Development. Największe apartamenty tej firmy miały po 350 mkw. Znajdowały się w budynku Opera obok Ogrodu Saskiego.

W agencji Locus można znaleźć oferty deweloperskie z Osiedla Gracja na Wilanowie. – Mamy do sprzedania mieszkania od 80 do 135 mkw. To oferta dla zamożniejszych klientów, bo na osiedlu inwestor nie przewidział małych lokali – tłumaczy Jarosław Gabler. Osiedle Gracja to eleganckie, dwupiętrowe budynki z windami. Mieszkania w nich będą oddawane pod koniec roku. Cena za metr kwadratowy wynosi od 8,4 tys. zł do 9,6 tys. zł.

Mieszkania powyżej 100 mkw. znajdziemy w inwestycjach firmy Robyg w Miasteczku Wilanów i na Żoliborzu. – Największe sprzedane już lokum miało 330 mkw. powierzchni – mówi Agnieszka Krzywicka, dyrektor marketingu firmy.

W trzecim etapie inwestycji, który oddawany jest już do użytku, można kupić mieszkanie na drugim piętrze o powierzchni 150 mkw. Kosztuje 1 mln 216 tys. zł. Z kolei na osiedlu Zdrowa w Miasteczku Wilanów nieruchomość o powierzchni 166 mkw. z czterema pokojami i tarasem liczącym 203 mkw. kosztuje 1 mln 861 tys. zł.

Firma sprzedaje już mieszkania w nowej inwestycji City Apartments Żoliborz. Będą oddawane do użytku za dwa lata. – To nieruchomości dla klientów z wyższej klasy średniej – wyjaśnia dyrektor Krzywicka. W budynku przy ul. Rydygiera powstają mieszkania warte ponad półtora miliona złotych. W pierwszym etapie inwestycji w dziewięciopiętrowym budynku będzie 221 mieszkań. Za apartament na piątym piętrze o powierzchni 166 mkw. trzeba zapłacić 1 mln 676 tys. zł.

Takie oferty znajdziemy nie tylko u deweloperów, ale też u pośredników. W agencji Bracia Strzelczyk największy lokal miał 240 mkw. Był to dwupoziomowy apartament na Starym Mokotowie. – Mieszkanie można było zaaranżować w prawie dowolny sposób, dlatego oferta wzbudziła spore zainteresowanie – wspomina Leszek Baranowski, dyrektor z Bracia Strzelczyk. Dodaje, że spotykane dziś największe mieszkania znajdują się głównie w nowych budynkach. Liczą zwykle po 180 – 190 metrów. Zdarza się, że mają dwie kondygnacje. – W starych zasobach dość często zdarzają się mieszkania o powierzchni około 140 mkw. Są to najczęściej lokale nietypowe, mające mało pokoi, ale ciekawy układ i niepowtarzalną atmosferę – dodaje Leszek Baranowski, który zauważa, że duże mieszkania, które znajdują się w prestiżowych lokalizacjach (Śródmieście, Stary Mokotów, Żoliborz, Saska Kępa) lub w wyjątkowych budynkach wciąż osiągają wysokie ceny i znajdują amatorów.

Agencja Bracia Strzelczyk ma w swojej ofercie m.in. 119-metrowy apartament na Śródmieściu. Mieści się w nowym sześciopiętrowym budynku na ostatnim piętrze. Kosztuje 1 mln 990 tys. zł. Z kolei za 1,5 mln złotych można w tej agencji kupić 164-metrowy apartament w Wilanowie. Mieści się w nowym dwupiętrowym budynku i ma duży 64-metrowy taras.

Jarosław Gabler z agencji Locus ma kilka mieszkań z drugiej ręki o dużej powierzchni.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

– W budynku z lat 90. przy ul. Włodarzewskiej jest mieszkanie o powierzchni 200 mkw. za ok. 2 mln zł. Nieruchomość blisko parku Szczęśliwickiego ma drewniane podłogi, kominek, marmurowe wykończenie łazienek, wannę z hydromasażem oraz dwa miejsca postojowe w garażu podziemnym – opowiada pośrednik.

W Intra Nieruchomości znajdziemy mieszkanie na Powiślu w budynku z 2004 roku. – Lokal jest całkowicie wykończony, a budynek chroniony. Za 115 mkw. trzeba zapłacić 1 mln 750 tys. zł – mówi pośrednik Małgorzata Ławińska. Z kolei w przedwojennej kamienicy za podobną powierzchnię trzeba wydać 2,5 mln złotych.

– Mamy mieszkanie w budynku z 1920 roku przy ul. Mokotowskiej. W tej chwili trwa tam generalny remont – mówi Ławińska.

Mieszkań o dużej powierzchni nie brak i w Konstancinie. – Na zamkniętym osiedlu przy ul. Bielawskiej za czteropokojowe mieszkanie trzeba zapłacić 825 tys. zł – mówi Ewa Bratny z Konstancin Ewa Bratny Nieruchomości.