Reklama

Ratowanie bliźnich było chrześcijańskim obowiązkiem

Rozmowa: Władysław Bartoszewski, członek Żegoty (Rady Pomocy Żydom)

Publikacja: 05.02.2010 02:20

[b]Rz: Jak powstała Żegota?[/b]

Władysław Bartoszewski: Niemcy skazali ponad 3,5 miliona obywateli Polski na zagładę tylko dlatego, że w ich żyłach płynęła „nieodpowiednia” krew. Rząd na uchodźstwie i Polskie Państwo Podziemne uznały, że ich obowiązkiem jest udzielenie pomocy tym ludziom. Oczywiście w miarę możliwości. Dostaliśmy więc rozkaz i zabraliśmy się do roboty, do ratowania Żydów. Oto cała historia powstania Żegoty.

[b]Za waszą działalność groziła kara śmierci. Dlaczego narażaliście się dla obcych ludzi?[/b]

Proszę pana, w okupowanej Polsce za wszystko groziła kara śmierci. Ale mówiąc poważnie: motywacja poszczególnych członków Żegoty była rozmaita. W moim przypadku w grę wchodził czynnik religijny. Współpracowałem z katolicką działaczką i pisarką Zofią Kossak. Uważaliśmy, że Żydzi są naszymi bliźnimi, którym należy pomóc. Inni mogli brać udział w działaniach Żegoty, bo mieli żydowskich kolegów, członków rodzin czy sąsiadów. Jeszcze inni pomagali ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości.

[b]W serialu „Sprawiedliwi” występują zakonnice ukrywające żydowskie dzieci. Tymczasem na Zachodzie uważa się, że polski katolicyzm przyczynił się raczej do szmalcownictwa i pogromów.[/b]

Reklama
Reklama

Na Zachodzie jest wolność prasy i można tam pisać wszystko. Nawet największą głupotę. Oczywiście, byli katolicy, którzy zachowywali się haniebnie, katolicyzm ma rozmaite oblicza. Ale instytucje kościelne ogromnie pomogły Żegocie. Nie chodzi tu tylko o ukrywanie Żydów, ale przede wszystkim o wystawianie im metryk, świadectw chrztu i innych papierów, które ratowały im życie. A co do Zachodu: tam kolaboracja była zjawiskiem powszechnym i nagminnym. My w tej sprawie pozostaliśmy czyści.

[b]Niestety, w świadomości przeciętnego Amerykanina czy Europejczyka to właśnie my byliśmy „brudni”.[/b]

Tak, to rzeczywiście bardzo przykre. Często pisze się i mówi o Polakach rzeczy niesprawiedliwe. Ale to dzieje się przecież nie tylko na Zachodzie, także w Polsce. I powiem panu szczerze, że to drugie sprawia mi znacznie większą przykrość. Dużo bardziej bolesne są bowiem krzywdy zaznane od swojego niż od obcego. Zawsze powtarzam, że UB było gorsze od gestapo.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama