Reklama

Kreml skorzysta na zamachu w metrze

Oglądałem rozmaite rosyjskie blogi, zadawanych jest tam bardzo wiele pytań - mówi Władimir Bukowski, były radziecki dysydent mieszkający obecnie w Londynie

Aktualizacja: 30.03.2010 20:58 Publikacja: 30.03.2010 20:54

Władimir Bukowski

Władimir Bukowski

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz Rafał Guz

[b]Rz: Czy wybuch w moskiewskim metrze wpłynie na sytuację w Rosji? [/b]

Przede wszystkim dziś nie sposób jednoznacznie powiedzieć, kto ten zamach zorganizował. Pojawiły się podejrzenia, że zrobili to Czeczeni. Doskonale jednak wiadomo, że cała ta sprawa może przynieść korzyści władzom, których popularność bardzo w ostatnim okresie zmalała. Oglądałem rozmaite rosyjskie blogi, zadawanych jest tam bardzo wiele pytań.

[b]Co budzi podejrzenia? [/b]

Jeśli celem ataku miała być Łubianka (siedziba rosyjskich służb specjalnych – red.), to dlaczego terrorystki po prostu nie weszły do budynku i nie wysadziły go w powietrze, tylko spowodowały wybuch na pobliskiej stacji metra? Skoro chodziło o zadanie strat pracownikom Łubianki, to dlaczego eksplozja nastąpiła przed godz. 8 – przecież dzień pracy zaczyna się tam o 9? Skoro natychmiast zamknięto tę linię metra, jak mogło dojść około 40 minut później do wybuchu na stacji Park Kultury?...

[b]Mówił pan, że zamach może przynieść władzom korzyści. Jak to możliwe? [/b]

Reklama
Reklama

Przypomnijmy sobie Biesłan. Władze wykorzystały tę sytuację na przykład do zmiany systemu wybierania lokalnych gubernatorów, choć przecież jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Kreml skwapliwie wykorzystuje takie tragedie. Wiele osób się zastanawia, jakie wolności obywatelskie spróbuje ograniczyć teraz i na kogo spadną represje.

[b]A jak ten zamach wpłynie na sytuację na Kaukazie? [/b]

W ogóle nie wpłynie. Cały Kaukaz Północny jest ogarnięty wojną, wydarzenia w Moskwie niczego tam nie zmieniają.

[b]Czy Kremlowi tak bardzo zależy na poprawie nastrojów opinii publicznej? [/b]

Ludzie są coraz bardziej krytycznie nastawieni wobec władz. Ponad 20 tysięcy osób podpisało w Internecie apel z żądaniem ustąpienia premiera Władimira Putina – coś absolutnie nie do pomyślenia dziesięć lat temu. Problemem jest pogarszający się poziom życia Rosjan, efekt nie tylko kryzysu gospodarczego, ale i nierozumnej polityki władz, zwłaszcza opierania się wyłącznie na eksploatacji surowców, przede wszystkim ropy i gazu. Nawet gdyby doszło do zmiany tej polityki, efekty pojawią się za kilka czy kilkanaście lat. Władze stosują więc wypróbowane przez lata metody odwracania uwagi od tego, co boli, poprzez znajdowanie tematów zastępczych, przekonywanie, że ważne jest tak naprawdę coś zupełnie innego.

[i]—rozmawiał Piotr Kościński[/i]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama