Reklama

Biskup generał – w służbie Boga i wojska

W dniu wylotu do Katynia zjadł śniadanie z matką, która akurat go odwiedziła. Pożegnali się, a kilka godzin później matka uczestniczyła we mszy w katedrze polowej za spokój duszy syna  

Publikacja: 17.04.2010 02:08

Bp Tadeusz Płoski udzielał komunii prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu w 67. rocznicę wybuchu II wojny

Bp Tadeusz Płoski udzielał komunii prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu w 67. rocznicę wybuchu II wojny światowej

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

– Wielkość narodu polega też na tym, że śmiałymi gestami budujemy mosty zrozumienia z innymi narodami, nawet pomimo polityków – mówił w Katyniu we wrześniu 2009 roku.

Bp gen. Tadeusz Płoski jako ordynariusz polowy wielokrotnie odwiedzał cmentarze w Katyniu, Charkowie i Miednoje. Nawoływał do ujawnienia pełnej prawdy o zbrodni katyńskiej oraz do przebaczenia i pojednania polsko-rosyjskiego. Biskupem polowym został sześć lat temu. „(...) po żołniersku powiedziałem: Tak jest! Niech się tak stanie!” – opowiadał później.

Z wojskiem związany był od 1992 roku. – Fascynowały mnie zwłaszcza marsze, piosenki wojskowe, musztra. Studia w seminarium bardzo przypominają służbę wojskową. Mnie ta dyscyplina odpowiada – mówił po nominacji.

Zanim został biskupem polowym, w 2004 roku pełnił funkcję dziekana Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych MSWiA, a po ich rozwiązaniu dziekana Biura Ochrony Rządu.

– Moja żona pracowała z biskupem gen. Płoskim w Jednostkach Nadwiślańskich – wspomina gen. Henryk Tacik, były szef Dowództwa Operacyjnego. – Przyjaźniliśmy się od lat. Co można o nim powiedzieć? Wspaniały, życzliwy, skromny, oddany nie tylko Bogu, ale też wojsku. Z dowódcami i żołnierzami związany był nie tylko formalnie, z racji pełnienia funkcji, ale też uczuciowo.

Reklama
Reklama

Inni żołnierze potwierdzają tę opinię. – Miał czas i serce nie tylko dla generałów, dygnitarzy wojskowych, ale też, albo może przede wszystkim, dla zwykłych żołnierzy – mówi oficer, który znał dobrze bp. Płoskiego. – Warto wspomnieć, że miał ogromne poczucie humoru.

Był pierwszym kapelanem wojskowym, który ukończył Podyplomowe Studium Operacyjno-Strategiczne Akademii Obrony Narodowej w Warszawie, kształcącej kadry generalskie. W 2001 roku został kanclerzem kurii biskupiej i współpracował ściśle z pierwszym biskupem polowym abp. Sławojem Leszkiem Głodziem.

– Przyjmowałem go do ordynariatu w 1992 roku. Nie przypuszczałem wtedy, że się tak rozwinie i będzie moim następcą – wspomina abp Głódź. – Był bezpośredni, impulsywny, szybki w ruchach – szybko błogosławił, robił znak krzyża. Mówiłem mu: Tadziu, wolniej trochę, jesteś młody, ale trochę dostojeństwa trzeba.... – mówi abp Głódź.

Jako pierwszy biskup skakał ze spadochronem z komandosami GROM. – Prawdę mówiąc, miałem nadzieję, że odmówi. Trochę się bałem, że może sobie nie poradzić. Poradził sobie świetnie – opowiada gen. Roman Polko, były dowódca jednostki specjalnej GROM.

Biskup brał też udział w ćwiczeniach z żołnierzami specjednostki. – Nie był tylko obserwatorem. Aktywnie w nich uczestniczył. Wcielił się w rolę zakładnika, którego odbijali nasi żołnierze – opowiada gen. Polko. Poza wojskiem jako absolwent prawa na KUL zajmował się pracą naukową. Był profesorem Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie. W Olsztynie też, w 1982 roku, ukończył seminarium duchowne. Pochodził z Lidzbarka Warmińskiego.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama