Według nieoficjalnych informacji, nowym kandydatem PO będzie prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski lub europoseł Radosław Sikorski. Decyzja w tej sprawie może zapaść już w piątek. 

Jutro zbierze się zarząd Platformy Obywatelskiej, którego tematem będzie bieżąca sytuacja polityczna i strategia na najbliższe dni.

Jak podaje Onet.pl, kierownictwo PO sugerowało Kidawie Błońskiej rezygnację. Wicemarszałek Sejmu zamieściła wczoraj wieczorem taki wpis na Twitterze.

Poseł PO Marcin Kierwiński powiedział dziś "Rzeczpospolitej", że Kidawa-Błońska "uchroniła Polaków przed usługą pocztową Jacka Sasina". Zastrzegł jednocześnie, że "mamy nową sytuację polityczną". - Będziemy o tym rozmawiać jeśli będziemy znali warunki gry - odpowiedział, pytany o ewentualną zmianę kandydata na prezydenta.

Lider PSL i kandydat na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz mówił dziś rano, że wszystkie siły opozycyjne powinny pomóc (Koalicji Obywatelskiej) w zbiórce podpisów (niezbędnych do rejestracji kandydata na prezydenta), gdyby termin (na zbiórkę podpisów wyznaczony przez marszałek Sejmu) był absurdalny. 

- My na pewno udzielilibyśmy wsparcia i pomocy - zapowiedział.

Platforma szuka restartu swojej kampanii

Restart kampanii PO jest konieczny, bo oddanie prezydenckiej gry to tylko zyski dla Szymona Hołowni i Władysława Kosiniaka-Kamysza, co doskonale widać w sondażach prezydenckich. To będzie trudny proces, ale dla partii Borysa Budki jest egzystencjalną koniecznością. Na jej korzyść działa fakt, że wybory 10 maja faktycznie się nie odbyły, co PO może pokazywać swoim wyborcom jako sukces. Na niekorzyść – konieczność wytłumaczenia zmiany, jeśli do niej dojdzie.

O konieczności restartu swojej kampanii prezydenckiej pisze Michał Kolanko.