W warszawskiej parafii św. Rafała i brata Alberta przy ul. Gwiaździstej na Marymoncie tegoroczna kolęda rozpoczęła się na początku adwentu.
– Wizyta duszpasterska to okazja do pogłębienia więzi z parafianami, a także do poznania nowych wiernych – informuje parafia na swojej stronie internetowej.
– Kolęda w adwencie to u nas już tradycja. Chcemy odwiedzić wszystkich parafian. A jest ich 12 tys. – mówi proboszcz ks. Grzegorz Jankowski i dodaje, że średnio co druga rodzina przyjmuje w domu duchownego.
Po kolędzie chodzą też już księża z parafii Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych na Chomiczówce. Proszą wiernych, którzy oczekują wizyty, by na drzwiach wejściowych lub przy dzwonkach umieścili kartki z napisem „oczekujemy księdza”, „zapraszamy księdza”. Ale proboszcz parafii ks. Jan Szubka uspokaja.
– Pukamy do wszystkich drzwi. Tyle że tam, gdzie są karteczki, mocnej i odważniej – podkreśla.
Informacja o kolędzie podawana jest zawsze w ogłoszeniach parafialnych. Coraz częściej umieszczana jest też na stronie internetowej parafii.
– U nas dodatkowo ministranci roznoszą karteczki do budynków – mówi ks. Bogdan Bartołd z archikatedry św. Jana, który w tym roku zaczyna kolędę dopiero po Święcie Trzech Króli.
A ks. Krzysztof Mindewicz ze Świątyni Opatrzności Bożej wrzuca kartki do skrzynek pocztowych z prośbą o potwierdzenie wizyty e-mailem lub przez telefon komórkowy. – Chodzę przez cały rok – mówi ks. Krzysztof i dodaje, że na razie udało mu się odwiedzić ok. 2 tys. wiernych na 10 tys. parafian.
– O czym rozmawiamy? Zaczynamy od praktyk religijnych. A kończymy często na polityce – mówi ks. Bartołd z archikatedry.
[ramka][link=http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/544975.html" "target=_blank]Czytaj w Życiu Warszawy Online[/link][/ramka]