Pogarszające się oceny premiera nie przekładają się na razie na partyjne preferencje Polaków. 255 mandatów w przyszłym Sejmie i samodzielny rząd – taki scenariusz dla PO przynosi najnowszy sondaż GfK Polonia dla "Rz". Poparcie dla Platformy wzrosło w ostatnich dwóch tygodniach o 2 pkt proc. Obecnie wynosi aż 50 proc.
Skąd tak wysokie poparcie dla partii rządzącej? – W ostatnich tygodniach w mediach nie mówiło się o niczym innym, tylko o polskiej prezydencji w UE. Przy tej okazji prezydent, premier i ministrowie byli pokazywani niemal wyłącznie w pozytywnym świetle. Trudno więc się dziwić, że poparcie rośnie – mówi "Rz" prof. Wojciech Cwalina, politolog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.
Jego zdaniem tak wysokie poparcie trudno będzie Platformie utrzymać do wyborów. – Biorąc pod uwagę kłopoty gospodarcze, jakie ma obecnie wiele państw UE, należy się spodziewać, że i w Polsce może być jesienią gorąco – zauważa. – Jednak pozycja wyjściowa PO jest tak dobra, że trudno sobie wyobrazić, by mogła komuś oddać pierwsze miejsce.
Przewaga PO nad drugim PiS wynosi aż 23 pkt proc. – to największa w tym roku różnica.
Na partię Jarosława Kaczyńskiego chce głosować 27 proc. ankietowanych. O 2 pkt proc. mniej niż w ostatnim badaniu.
– Mówienie, że największą siłą PO jest słabość opozycji, to truizm, ale aktualny – komentuje dr Jarosław Flis, politolog z UJ. I przypomina zamieszanie, jakie wybuchło po krytycznych wystąpieniach europosłów PiS w PE, gdy Polska obejmowała przewodnictwo w Unii. – Pół biedy, że były ostre, bo taka jest polityka, ale późniejsze dyskusje, czy Zbigniew Ziobro miał pozwolenie prezesa czy nie, były dla PiS kompromitujące – uważa Flis.
Zdaniem prof. Cwaliny PiS musi się zdecydować, czy w najbliższych wyborach interesuje je walka o zwycięstwo czy zadowoli się wynikiem w granicach 30 proc. – Jeśli to pierwsze, musi się szybko otworzyć na nowych wyborców. W drugim przypadku wystarczy mobilizacja żelaznego elektoratu – mówi.
3 pkt proc. od ostatniego badania zyskało za to SLD. Na Sojusz chce głosować 12 proc. badanych. Sporo traci PSL. Poparcie dla ludowców deklaruje 3 proc. badanych – aż o 4 pkt proc. mniej niż przed dwoma tygodniami.
Poza przyszłym Sejmem znalazłyby się też PJN (2 proc.) i mające po 1 proc. poparcia UPR, Samoobrona, Ruch Poparcia Janusza Palikota oraz SdPL.
W przyszłym Sejmie tylko trzy partie
Poparcie dla PO i SLD rośnie, dla PiS i PSL spada – wynika z najnowszego badania instytutu GfK Polonia dla "Rz". Sondaż zrealizowano od 7 do 10 lipca na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 974 dorosłych Polaków. Badanie przeprowadzono metodą bezpośrednich wywiadów ankietowych. Wyniki odnoszą się tylko do osób, które deklarują uczestnictwo w wyborach i wskazują jakąś partię. Nie uwzględniają wahających się, czy głosować, i niezdecydowanych, na kogo oddać głos. Wyników nie należy porównywać z pomiarami instytutów, które uwzględniają niezdecydowanych.
—js