Bronisław Komorowski ocenił, że wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich wróżą bardzo wyrównaną II turę.

Komorowski uważa, że ewentualna wygrana Rafała Trzaskowskiego jest szansą dla Hołowni - w przypadku przyspieszonych wyborów parlamentarnych, niewykluczonych w takiej sytuacji - Hołownia ma szansę "dowieźć" swoje poparcie i zaistnieć w parlamencie.

O wynikach drugiej tury zadecyduje to, czyich wyborców przekonają rywale.

Według Komorowskiego kluczowym zadaniem Rafała Trzaskowskiego będzie przekonanie do siebie wyborców Szymona Hołowni, którzy, jak uważa były prezydent, są nieco bardziej centro-konserwatywni niż wyborcy kandydata KO.

- Trzaskowski musi nie tylko włożyć wiele wysiłku w kontaktowanie się z ludźmi, ale również dużo mądrości w kontaktowanie się ze swoimi dotychczasowymi rywalami po stronie opozycyjnej - uważa Komorowski.

Były prezydent zastanawiał się, czy Szymon Hołownia będzie przekonywał swoich wyborców do Rafała Trzaskowskiego, czy raczej "umyje ręce".