Jako "kiepski i słaby" ocenił Kukiz wynik Władysława Kosiniaka-Kamysza, kandydata PSL - Koalicji Polskiej.

Lider PSL uzyskał poparcie 2,4 proc. głosujących.

Paweł Kukiz uważa, że gratulacje można składać Szymonowi Hołowni i Krzysztofowi Bosakowi, bo gra toczy się "między dwoma molochami".

"Jedynce i Dwójce nie gratuluję, bo oczywistym było, że dwa pierwsze miejsca są już od czasów Magdalenki zarezerwowane" - napisał Kukiz na Facebooku.

Ocenił, że od momentu zmiany kandydata Koalicji Obywatelskiej, z Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na Rafała Trzaskowskiego, wiadomo było, że walka toczy się między PiS i PO z trzecim kandydatem w tle, który nie ma szans na awans do drugiej tury. - Tak jak ja nie miałem szans w 2015 - uważa Kukiz.

Jego zdaniem konieczne jest uniemożliwienie manipulacji, nakręcania społeczeństwa sondażami  oraz robienia z polityki talk show. - To są poważne sprawy. Wpływają na losy prawie 40 mln ludzi - uważa polityk.