Reklama

Katastrofa smoleńska: PiS czeka na reakcję premiera

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak poinformował, że złożył wniosek o uzupełnienie porządku obrad najbliższego posiedzenia Sejmu o informację premiera Donalda Tuska w sprawie działań polskiej strony w celu zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej.

Publikacja: 17.01.2012 11:39

Mariusz Błaszczak (z lewej) i Antoni Macierewicz

Mariusz Błaszczak (z lewej) i Antoni Macierewicz

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

We wniosku Błaszczak pisze, że rząd powinien wyjaśnić w szczególności działania, które - według PiS - należy podjąć wobec zaprezentowanej w poniedziałek opinii biegłych z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych, zawierającej odczyt czarnej skrzynki Tu-154M. W analizie nie zidentyfikowano głosu generała Andrzeja Błasika.

- W imieniu klubu parlamentarnego PiS złożyłem wniosek do pani marszałek o uzupełnienie porządku obrad posiedzenia Sejmu, które rozpocznie się w przyszłym tygodniu o punkt dotyczący informacji prezesa Rady Ministrów w sprawie tej, o której wczoraj usłyszeliśmy, a więc działań związanych z wyjaśnieniem przyczyn katastrofy smoleńskiej wobec nowych faktów - powiedział Błaszczak.

Jak mówił, PiS uważa, że to właśnie premier powinien w tej sprawie przedstawić informację Sejmowi i opinii publicznej. - Nowe okoliczności, które wczoraj zostały przedstawione, zadają kłam (...) wersji rosyjskiej w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej - mówił.

Błaszczak zaznaczył we wniosku, że konieczne staje się podjęcie nie tylko nowych czynności w ramach toczących się postępowań, ale też podjęcie "szerszych działań zmierzających do obrony dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej, ofiar tragedii smoleńskiej, w tym wypełniających wówczas swą służbę oficerów i pilotów".

- W szczególności należy poinformować o tym, co rząd zamierza uczynić, aby choć w części zadośćuczynić rodzinom tych ofiar, które w szeregu opinii i ocen, a co najważniejsze, w raporcie MAK, oskarżane były o udział w spowodowaniu katastrofy - napisał szef klubu PiS.

Reklama
Reklama

Jerzy Miller poświadczył nieprawdę

Szef zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz (PiS) powiedział, że Jerzy Miller, który stał na czele polskiej cywilnej komisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej, poświadczył nieprawdę. To komentarz do słów Millera, który w poniedziałek stwierdził, że nie dziwią go różnice w odczytaniu stenogramów z czarnych skrzynek przez różne gremia ekspertów.

Macierewicz powiedział, że słowa Millera traktuje jako "nieudolną próbę obrony". - Jest osobą współwinną wprowadzenia w błąd organów państwowych. Poświadczył nieprawdę - powiedział polityk PiS. Dodał, że Miller "poświadczył nieprawdę przekazując do Polski kopię stenogramów, kopię nagrań w czarnych skrzynkach, które nie posiadały kluczowych 17,5 sekund".

- Pan Jerzy Miller winien jest wielu uchybień, nieprawidłowości, które skumulowały się w tym oskarżeniu generała Błasika i nieprawdziwym przekazaniu diagnozy, co do rzeczywistych powodów tragedii smoleńskiej. Za to jest odpowiedzialny i powinien ponieść odpowiedzialność, także karną. Wystąpiłem w tej sprawie do prokuratury z wnioskiem o ściganie pana ministra - powiedział Macierewicz.

Macierewicz poinformował, że zawiadomienie ws. kopii czarnych skrzynek złożył latem 2011 roku.

- W związku z nową ekspertyzą trzeba rozważyć zawiadomienie o przestępstwie w związku z fałszowaniem zapisów czarnych skrzynek. (...) Mamy do czynienia z niebywałym zachowaniem, że nie mając dowodów, stanowiska wyspecjalizowanej firmy robiącej analizy głosu, komisja (Millera) sama przypisała kluczowe słowa generałowi Błasikowi, czyniąc go współodpowiedzialnym za tę tragedię - powiedział Macierewicz.

Macierewicz przekonywał ponadto podczas konferencji, że nie ma żadnych dowodów na to, aby w momencie katastrofy gen. Błasik znajdował się w kokpicie. Podkreślił, że rzeczy należące do generała znaleziono w innej strefie niż jego ciało.

Reklama
Reklama

Zdaniem sekretarza klubu PO Pawła Olszewskiego, nie ma potrzeby przedstawiania w Sejmie informacji na temat śledztwa smoleńskiego. - To jest decyzja pani marszałek Kopacz, choć ja osobiście uważam, że nie ma ku temu uzasadnienia tym bardziej, że żadne ustalenia nie podważają tego, co zostało opublikowane w raporcie komisji Jerzego Millera - powiedział Olszewski.

MAK nie chce komentować różnic w stenogramach

Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) nie będzie komentować różnic w stenogramach, przedstawionych przez polską Prokuraturę Wojskową – powiedział TVN24 Oleg Jermołow, zastępca przewodniczącej MAK Tatiany Anodiny.

Wczorajsza konferencja prasowa polskich prokuratorów poświęcona dochodzeniu w sprawie katastrofy smoleńskiej, nie wywołała w rosyjskich mediach większego zainteresowania.

Oleg Jermołow zapewnił, że MAK zakończył już swoją pracę.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama