Reklama

Michał Szułdrzyński: Tchórzliwy jak polityk

Lęk przed gniewem suwerana uniemożliwił debatę nad jakością polityki.

Aktualizacja: 25.08.2020 20:38 Publikacja: 25.08.2020 18:54

Michał Szułdrzyński: Tchórzliwy jak polityk

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

Mało jest tak klinicznych przykładów hipokryzji w polityce jak sprawa wynagrodzeń polityków. Zarówno rządzący, jak i opozycja serią slalomów i absurdalnych działań przy okazji tego tematu nie tylko stracili twarz, ale również panowanie nad sytuacją.

Największym absurdem całej sprawy jest fakt, że – choć zarówno PiS, jak i Platforma postanowiły, iż ustawa o podwyżkach dla najważniejszych osób w państwie, najpierw przyjęta przez Sejm, dzięki wetu Senatu trafi do kosza – wszyscy zdają sobie sprawę, iż te osoby zarabiają za mało, a podwyżki, by przypomnieć słowa Beaty Szydło, polskim VIP-om się po prostu należą.

Przyznają to po cichu i na głos zarówno politycy PiS, jak i opozycji. Nawet krytykujący posłów za przegłosowanie podwyżek Szymon Hołownia zapowiedział obywatelski projekt ustawy dotyczącej uposażeń osób piastujących najważniejsze stanowiska w państwie.

Wszyscy zgadzają się, że politykom należą się podwyżki, ale nikt nie ma odwagi tego powiedzieć otwarcie. Gdy po przyjęciu ustawy w Sejmie (głosami PiS i większości opozycji) w polityków uderzyła fala populizmu, którą sami wcześniej wywołali, w przerażeniu się wycofali.

I tak populizm wygrał, tak dziadowskie państwo z dykty, wygrało. A klasa polityczna pokazała, że brak jej odwagi. Fiasko podwyżek dla polityków to kapitulacja rozumu przed tłumem, który ma w nosie jakość rządzenia, bo nie chce, by komuś powodziło się lepiej niż jemu.

Reklama
Reklama

Klasa polityczna liczyła, że w środku sezonu urlopowego suweren podwyżek nie zauważy, ale rozpętał się typowy dla naszej polityki seans „oburzingu", głównie po stronie sympatyków opozycji, którzy grzmieli, że jej przedstawiciele głosowali razem z PiS. Zamiast dyskusji o jakości naszej polityki, sporu o to, jakie kwalifikacje powinni mieć najważniejsi urzędnicy i ile powinni zarabiać, byliśmy świadkami histerii i tchórzliwej ucieczki Zjednoczonej Prawicy i Koalicji Obywatelskiej.

A przecież uchwalając w Sejmie ustawę o podwyżkach, PiS przyznał się do popełnienia dwa lata temu poważnego błędu, gdy usiłował przykryć skandal z nagrodami dla ministrów rządu Szydło obniżką wynagrodzeń posłów, senatorów i ministrów. Ale to niejedyna niekonsekwencja dowodząca hipokryzji rządzących.

Gdy Senat, w którym większość ma opozycja, odrzucił ustawę o głosowaniu korespondencyjnych w tegorocznych wyborach prezydenckich, PiS i jego kibice grzmieli, że izba wyższa parlamentu niszczy demokrację (to z paska w TVP), choć wykonywała ona swoje konstytucyjne obowiązki. W tej kadencji Senat kilkakrotnie odrzucił ustawę uchwaloną przez Sejm; tak było m.in. w przypadku ustaw o głosowaniu korespondencyjnym, kagańcowej, o przekształceniu OFE w IKE, podwyżce akcyzy.

Ustawy te weszły w życie, bo PiS ma w Sejmie większości i może weto Senatu odrzucić.

Niekiedy jednak blokada Senatu jest PiS na rękę. Tak było w przypadku podatku cukrowego zablokowanego przez Senat w marcu. Prawo nie mówi, ile czasu ma Sejm na rozpatrzenie takiego weta, a w czasie kampanii prezydenckiej PiS nie chciał drażnić Polaków nowymi podatkami. Ustawę przyjął w sierpniu, po wyborach.

Gdy teraz Senat zawetował ustawę o podwyżkach, PiS zapewnia, że nie będzie do niej wracał. Gdy weto izby wyższej jest mu na rękę, PiS nie mówi już o zamachu na demokrację, tylko w duchu dziękuje opozycji, która wybawiła go z kłopotu.

Reklama
Reklama

Do rekordów hipokryzji dochodzi więc nowy rekord: ustawa o podwyżkach będzie – wygląda na to – pierwszą w obecnym układzie władzy, którą Senat odrzuci, a Sejm to weto przyjmie do wiadomości.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama