Dziś kończą się obchody 69. rocznicy zrywu warszawiaków, a już zaczęły się przygotowania do obchodów przyszłorocznych. Jak ustaliła „Rz", zostaną na nie zaproszeni wszyscy żyjący powstańcy warszawscy, ale też uczestnicy innych powstań – w Paryżu i Bańskiej Bystrzycy na Słowacji.
Gaszą ogień na Kopcu
Po 63 dniach heroicznych walk 2 października 1944 roku przedstawiciele Komendy Głównej AK podpisali w Ożarowie układ o zaprzestaniu działań wojennych.
Dziś, dokładnie 69 lat później, odbędą się ostatnie uroczystości rocznicowe. O godz. 17 na Zamku Królewskim odbędzie się koncert Centralnego Zespołu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego. Jest to impreza zamknięta.
Godzinę później, o 18., odbędzie się uroczystość zgaszenia ognia na Kopcu Powstania Warszawskiego, który płonął tam przez 63 dni.
– Zaraz po tych uroczystościach będziemy mieć pierwsze spotkanie z władzami miasta na temat przyszłorocznych obchodów – zapowiada płk Edmund Baranowski, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich. Dodaje, że w pierwszej kolejności utworzony zostanie Komitet Honorowy oraz Komitet Wykonawczy, który będzie zajmował się organizacją.
Znane są już pierwsze szczegóły przyszłorocznych obchodów. Jak mówi nam Edmund Baranowski, będą to uroczystości międzynarodowe.
– Chcemy zaprosić do Warszawy mera Paryża, razem z powstańcami. Mało kto pamięta, że w sierpniu 1944 r. wybuchło też powstanie w Paryżu, w którym zginęło 1,5 tys. osób – mówi Baranowski.
Zapowiada, że do Warszawy zaprosi także mera Bańskiej Bystrzycy oraz tamtejszych powstańców. Powstanie na Słowacji wybuchło 29 sierpnia 1944 r. Upadło po dwóch miesiącach.
Rządzi generał czas
Przede wszystkim jednak władze Warszawy wyślą zaproszenie do wszystkich żyjących powstańców warszawskich, potwierdza to nam rzeczniczka stołecznego ratusza Agnieszka Kłąb.
Jak wynika z danych Muzeum Powstania Warszawskiego, w Polsce żyje 2977 takich osób, a za granicą kolejnych 447.
– Rozumiemy, że nie wszyscy mogą czuć się na siłach i skorzystać z zaproszenia – zastrzega Agnieszka Kłąb. Na razie nie wiadomo, na ile dni mieliby przyjechać powstańcy oraz jakie wydatki poniesie w związku z tym miasto.
– Rządzi nami generał czas, a to surowy dowódca – mówi płk Baranowski.
Szacuje, że w przyszłorocznych obchodach może wziąć udział ok. 800 powstańców, którzy są w stanie poruszać się samodzielnie, a drugie tyle będzie wymagało pomocy w poruszaniu się.
Premiera na stadionie
Agnieszka Kłąb zapowiada, że na pewno elementem przyszłorocznych uroczystości będzie premiera filmu „Miasto 44" Jana Komasy na Stadionie Narodowym. Na razie jej data nie jest znana.
– Uroczystości rocznicowe chcemy organizować z powstańcami i dla nich. Zgodnie z ich zaleceniami i marzeniami – tłumaczy rzeczniczka ratusza.
Anna Kotonowicz z Muzeum Powstania Warszawskiego zapowiada, że muzeum jak co roku zorganizuje koncert oraz spektakl teatralny.
– Będzie też wspólne śpiewania piosenek, bo te imprezy cieszą się dużym zainteresowaniem mieszkańców – tłumaczy.
Zapewnia, że będą też specjalne projekty, by na okrągłą rocznicę program był bardziej atrakcyjny niż zwykle.