Reklama

Samochody hybrydowe spokrewnione z bolidami?

Samochody hybrydowe kojarzą się przede wszystkim ze spokojną i oszczędną jazdą. Trudno więc uwierzyć, że wykorzystywane są w nich technologie stosowane w bolidach, a co więcej – okazują się one niezwykle skuteczne.

Publikacja: 08.05.2015 16:06

Samochody hybrydowe spokrewnione z bolidami?

Foto: Materiał Partnera

Bezpośrednie wtryski paliwa, które dziś są standardem w każdej nowoczesnej jednostce benzynowej, zaczynały swoją karierę w bolidach Formuły 1. Systemy kontroli trakcji – od pewnego czasu montowane w niemal każdym nowym aucie – również rozpoczynały od bolidów, tak samo jak systemy kontroli stabilności. Nawet poczciwy ABS, system bezpieczeństwa zapobiegający blokowaniu kół podczas hamowania, także początkowo stosowany był w bolidach.

Właściciele samochodów terenowych i pojazdów typu SUV również sporo zawdzięczają bolidom. Przykładem może być standardowy element wyposażenia poprawiający właściwości jezdne i przyczepność w każdych warunkach terenowych – napęd na wszystkie koła – który również testowany był w rasowych wyścigówkach.

Auta wyścigowe kojarzą się z ogromną mocą i paliwożernymi silnikami, a mimo tego są „poligonem doświadczalnym” także dla rozwiązań, które mają wpływ na zmniejszenie spalania. Wydaje się to nieprawdopodobne, ale bolid Formuły 1 może być napędzany sześciocylindrowym silnikiem benzynowym z turbosprężarką, o pojemności mniejszej niż dwa litry. Co więcej, z bolidami związany jest również modny ostatnio downsizing, którego celem jest oszczędność paliwa. Zgodnie z ustaleniami FIA od 2014 bolidy mają zużywać o 25 proc. mniej paliwa niż dotychczas. Jest to rygorystycznie przestrzegane – auta uczestniczące w wyścigach mają zamontowane czujniki, a przekroczenie ustalonego wskaźnika jest karane.

Zatem nikogo nie powinien już dziwić fakt, że nawet oszczędne samochody hybrydowe korzystają z doświadczeń wyścigowych bolidów.

Technologie z bolidów w hybrydach Toyoty

Reklama
Reklama

Zacznijmy od Toyoty Prius, najsłynniejszego i najpopularniejszego auta hybrydowego na świecie. Prius był pierwszą hybrydą spalinowo-elektryczną, która pojawiła się w sprzedaży siedemnaście lat temu. Auto utorowało drogę nowej technologii, a samo stało się hitem z liczbą ponad trzech i pół miliona sprzedanych egzemplarzy trzech generacji.

Pod koniec 2015 roku do sprzedaży wejdzie najnowsza, czwarta generacja Toyoty Prius. Będzie ona wykorzystywać mikrochipy i mikrokontrolery z Toyoty TS040 Hybrid uczestniczącej w wyścigach długodystansowych FIA WEC i odnoszącej tam ogromne sukcesy. Elementy te zostały wielokrotnie przetestowane w bolidzie i zdały egzamin na piątkę.

Co da wykorzystanie ich w nowej generacji Toyoty? Prius, do tej pory utożsamiany głównie z ekologią i spokojnym, oszczędnym stylem jazdy, ma zyskać sportowy pazur. Pojawić ma się nawet wersja z napędem na cztery koła. Twórcy nie zapomnieli jednak o oszczędności, która nadal jest priorytetem. Spalanie w nowym modelu ma być o minimum 10 proc. niższe niż w samochodzie obecnej, trzeciej generacji – a temu do przejechania 100 km wystarcza średnio 3,9 l benzyny.

Toyota TS040 Hybrid to wyścigowa rakieta z napędem hybrydowym o łącznej mocy 1000 KM. Główna jednostka napędowa to wolnossący silnik benzynowy V8 o pojemności 3,7 l i mocy 520 KM. Pozostałe 480 KM mocy dostarczają silniki elektryczne, które przekazują ją na każdą oś (na przedniej znajduje się silnik AISIN AW, na tylnej DENSO).

Odzyskiwanie energii z hamowania – pomysł Volvo

TS040 Hybrid odzyskuje energię elektryczną podczas hamowania. Dzieje się tak, gdyż silniki elektryczne w momencie wciskania hamulca zmieniają się w prądnicę. Nad systemami odzyskiwania energii kinetycznej, w skrócie nazywanymi KERS (Kinetic Energy Recovery System), zaawansowane prace prowadziło między innymi Volvo.

Reklama
Reklama

KERS w autach hybrydowych pozwala na darmowe doładowywanie akumulatorów. W przypadku bolidów technologia ta umożliwia uzyskanie dodatkowej mocy, która może wynieść nawet 80 KM. Volvo pracuje nad tym, aby i auta hybrydowe (rozwiązania testowano w modelu S60) mogły korzystać z dodatkowej mocy otrzymywanej dzięki KERS.

Mercedes czerpie z doświadczeń Formuły 1

Transfer technologii z bolidów F1 do samochodów osobowych jest wykorzystywany również przez inżynierów zajmujących się tworzeniem oszczędnych Mercedesów. Auta wyścigowe są przykładem niesamowitej wydajności, a współczesne samochody osobowe konstruowane są w taki sposób, aby były w stanie przejechać jak najwięcej kilometrów na jak najmniejszej ilości paliwa.

Twórcy Mercedesa przenieśli z bolidów technologię powlekania gładzi cylindrów Nanoslide. Dzięki niej produkowane przez Niemców silniki wysokoprężne otrzymują nowe tłoki z wysokowytrzymałej stali kutej zamiast stosowanych dotychczas aluminiowych. Aluminiowe pozostają za to bloki silnika, a nowe rozwiązanie pozwala na maksymalne wykorzystanie różnic pomiędzy aluminium a stalą, które szczególnie zaznaczają się w czasie pracy jednostki napędowej. Nowe stalowe tłoki i Nanoslide zastosowano po raz pierwszy w silniku wysokoprężnym V6 o mocy 258 KM montowanym pod maską Mercedesa Klasy E 350 BlueTec. Pozwoliło to na redukcję spalania o mniej więcej 3 proc. (potężny silnik zużywa zaledwie 5 l oleju napędowego na 100 km).

Niemieckim odpowiednikiem Toyoty TS040 Hybrid jest Bolid W05 Hybrid. Testowane dzięki niemu rozwiązania są stosowane w osobowym Mercedesie S 500 Plug In Hybrid. Pojazd ten posiada układ hybrydowy o łącznej mocy 442 KM, który jest w stanie rozpędzić się do setki w 5,2 sekundy oraz (według producenta) zadowolić się średnio 2,8 l paliwa na 100 km.

Doświadczenie płynie także w drugą stronę. Zespoły zajmujące się tworzeniem bolidów Formuły 1 korzystają z rozwiązań konstruktorów osobowych Mercedesów w dziedzinie odpowiedniego modelowania opon oraz tworzenia symulatorów jazdy.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama