Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
5 zdjęć
Zobacz
„To całkowicie zmienia grę. To wielka sprawa mieć Turcję po swojej stronie" – powitał ją w telewizji CNN pułkownik amerykańskiego lotnictwa Rick Francona. Od piątku tureckie samoloty atakują oddziały islamistów w północnej Syrii i Iraku.
W Syrii i Iraku nie ma żadnej siły wojskowej, która byłaby w stanie powstrzymać nieustanny marsz bojówkarzy Państwa Islamskiego Iraku i Lewantu. Jedynie w północnej części Iraku oddziałom kurdyjskich Peszmergów udało się ich zatrzymać, ale nie pokonać.
Nikt nie panuje nad większością terenów, na których się toczą walki z bojówkarzami w obu sąsiadujących państwach. Rządy centralne – zarówno w Bagdadzie, jak i Damaszku – kontrolują jedynie południowe części swoich państw. Poza islamistami wszędzie działają grupy powiązane z Al-Kaidą i uzbrojone oddziały poszczególnych plemion i grup etnicznych (z najsilniejszymi spośród nich Kurdami). Ale wszystkie są zbyt słabe, by się zmierzyć z Państwem Islamskim.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: