Czytaj więcej:
Wczoraj zapadła decyzja o rozmieszczeniu w Europie Środkowo-Wschodniej amerykańskiej brygady pancernej.
- To samodzielna jednostka, która może liczyć od kilku do kilkunastu tysięcy ludzi. Być może na szczycie NATO w Warszawie zapadną bardziej szczegółowe decyzje dotyczące jej rozlokowania - przypuszcza gość trzeciej odsłony programu #RZECZoPolityce, szef MSZ Witold Waszczykowski.
Minister zapowiedział, że maju w Radzikowie rozpocznie się instalacja elementów tarczy rakietowej. Przypomniał, że Amerykanie modyfikowali swoje założenia dotyczące tarczy i jej zasięgu. Według ostatnich ustaleń będą to zmodyfikowane elementy zdjęte z okrętów antyrakietowych US Navy, będą miały inny zasięg lub funkcje, ale koncepcja polityczna pozostała ta sama: na terenie Europy ma się znajdować takie uzbrojenie, które odeprze ewentualny atak z Bliskiego Wschodu.
#RZECZoPolityce: Rozmowa Andrzeja Stankiewicza z szefem MSZ Witoldem Waszczykowskim: Tarcza antyrakietowa w Polsce - znamy szczegóły
"Oby słowa prezydenta przebiły się do amerykańskiej prasy"
Pytany o to, jak ocenia pierwsze godziny wizyty prezydenta Dudy w USA, minister Waszczykowski stwierdził, że wystąpienie Andrzeja Dudy w National Press Club wzbudziło ogromne zainteresowanie. Wyraził nadzieję, że to, co mówił Duda, przebije się również do pracy amerykańskiej.
Szef MSZ uznał, że być może podczas kolacji w Waszyngtonie dojdzie do kurtuazyjnej rozmowy między prezydentami USA i Polski, ale rozmowy Obamy z prezydentem Chin mają znaczenie strategiczne dla USA.
Rosja łamie międzynarodowe umowy
Waszczykowski ocenił, że Polska nie ma fobii antyrosyjskiej, ale powinna przypominać światu, jak wiele międzynarodowych umów Rosja złamała. - Siłowe złamanie granic oznacza otwarcie puszki Pandory i powrót prawa dżungli – wciąż przypominam o tym naszym partnerom – mówił szef MSZ.
Jako „ambiwalentną” ocenił Waszczykowski sytuację w Niemczech w kwestii konfliktu ukraińsko-rosyjskiego. Uznał, że naciski biznesowe Moskwy są tak silne, że część winy za konflikt Niemcy cedują na Ukrainę. – Nie jest więc w Niemczech jednoznaczna ocena postepowania Rosji w tej sprawie – mówił gość programu #RZECZoPolityce.
Polska, "unijne poletko"
Pytany o zapowiadaną wizytę komisarzy unijnych w Polsce, ponownie dotyczącą spraw wokół Trybunału Konstytucyjnego, Witold Waszczykowski odpowiedział, że konflikt wokół TK jest wewnętrzna sprawa Polski, nad której rozwiązaniem pracuje rząd.
- Marszałek Sejmu powołał zespół ekspertów, dziś w tej sprawie spotykają się partyjni liderzy. A więc to ja będę pytał pana Jaglanda, dlaczego, skoro stosujemy się do zaleceń Komisji Weneckiej i pracujemy nad kompromisem, w dalszym ciągu UE chce nas z tego rozliczać i dlaczego Komisja Wenecka wychodzi poza mandat i domaga się opublikowania „rzekomego wyroku” TK – mówił Waszczykowski.
Minister uznał, że dowodzi to, iż Polska jest traktowana element rozgrywek między instytucjami Unii Europejskiej – Komisją Europejską i Parlamentem, i stosuje się wobec niej podwójne standardy, których nie stosowano wobec Włoch czy Węgier.
Minister jest zdania, że przyczyną tych działań są zmiany zaprowadzane przez rząd PiS. Nie mieszczą się one w kanonie zmian uznawanych przez UE za liberalne i dlatego unijni urzędnicy mają problemy z ich zaakceptowaniem.