Reklama

Budka: PiS? Jak w dowcipie o wariacie

Gościem programu #RZECZoPolityce był wiceszef PO i były minister sprawiedliwości Borys Budka. – Prezydent Bronisław Komorowski może spajać całą opozycję – mówił.

Publikacja: 28.04.2016 09:03

Borys Budka

Borys Budka

Foto: rp.pl

Poseł PO Budka bagatelizował ostatnie doniesienia o bałaganie w jego partii twierdząc, że dobrze się dzieje, iż toczą się rozmowy. O stracie Dolnego Śląska na rzecz Nowoczesnej mówił, że to wynika z zachowania kilku posłów, którzy powinni podjąć decyzję, czy chcą nadal współpracować z PO.

- O sprawach wewnętrznych będziemy mówić wewnątrz partii, a nie na zewnątrz, bo to osłabia ugrupowanie – powiedział Budka. - Jeżeli ktoś uznaje, że PO nie jest dla niego odpowiednim miejscem to powinien to otwarcie mówić.

Wiceprzewodniczący PO zapewniał, że frakcja Donalda Tuska i Ewy Kopacz nie jest marginalizowana i nadal ma istotny głos podczas podejmowania ważnych decyzji. Jego zdaniem była premier Ewy Kopacz nie została odsunięta od prawa głosu, bo pozostaje pierwszym zastępcą lidera Grzegorza Schetyny.

- Nie rozumiem jak można lepiej zagospodarować osobę, która ma tak duże doświadczenie w dziedzinie służby zdrowia – dziwił się pytaniu Budka. - Nie przypominam sobie żeby przy najważniejszych decyzjach Grzegorz Schetyna nie chciał poznać zdania premier Kopacz.

O kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Ratuszu w Warszawie dotyczącego reprywatyzacji były minister sprawiedliwości mówił, że zostały popełnione błędy. - Żałuję, że nie udało się wypracować odpowiedniego modelu reprywatyzacji – ubolewał poseł PO.

Reklama
Reklama

O aktywnym ostatnio byłym prezydencie Bronisławie Komorowskim Budka mówił, że cieszy się z jego powrotu do polityki, ale nie należy spodziewać się jego pracy w PO, tylko współpracy z całą opozycją. - Prezydent wskazał, że zależy mu na tym żeby opozycja jak najszerzej współpracowała – mówił Budka.

- Cieszę się, że po porażce, co zawsze jest trudne, udało mu się wrócić do polityki. Jest mentorem dla całej opozycji, którą może spajać – zapewniał wiceszef PO. - Cały obóz opozycyjny jest otwarty na prezydenta Komorowskiego.

Według Budki Polacy są zagubieni przez sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego, bo powstaje dualizm prawny. - Słowa ministra Ziobry, który mówił w jednym z programów, że prezes TK znalazł się tam przez pomyłkę – krytykował marginalizowanie znaczenia prezesa TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego. Jego zdaniem PiS celowo wywołał spór wokół TK, żeby mieć z kim walczyć.

O uchwale Sądu Najwyższego i odmiennym zdaniu prokuratur Budka mówił, że współczuje prokuratorom, którzy podlegają ministrowi Zbigniewowi Ziobrze. - Kompromis nie może polegać na złamaniu konstytucji. Od 3 grudnia odpowiedzialność za całą sytuację ponosi sejmowa większość – twierdził Budka.

Zdobył się także na porównanie działań PiS do historii z dowcipu. - PiS zachowuje się jak w tym dowcipie, gdy kierowca jedzie autostradą i słyszy w radiu, że jeden wariat jedzie pod prąd. Otwiera drzwi i mówi: jeden? tysiące – mówił obrazowo wiceszef PO.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama