Polityk PiS w katastrofie smoleńskiej stracił małżonkę Aleksandrę Natalli-Świat. Mówiąc o przeprowadzanych ekshumacjach Jacek Świat powiedział: "Gdyby siedem lat temu władze naszego państwa, a przypomnę, że rządziła Platforma Obywatelska z PSL-em, zachowały się tak, jak powinny, normalnie, porządnie, odpowiedzialnie, dziś nie byłoby żadnego problemu."

- Te ekshumacje dzisiaj są bolesnym obowiązkiem wynikającym z tamtych zaniedbań. Prowadzone są nie po to, żeby udowadniać jakiś zamach - dodał.

Zdaniem posła PiS katastrofy smoleńskiej nie powinniśmy porównywać z sytuacją, gdy samolot spada z wysokości dziesięciu kilometrów. - To zupełnie inna historia - powiedział.

Jacek Świat dodał, że prędkość prezydenckiego Tupolewa w momencie katastrofy była zbliżona do prędkości przy jakiej uległ wypadkowi Robert Kubica podczas Grand Prix Kanady w Formule 1. - Gdy Robert Kubica z taką samą prędkością uderzył w betonową ścianę, to wyszedł z tego z potłuczeniami - skomentował.

- Tutaj doszło do rzeczywiście w wielu przypadkach bardzo poważnych obrażeń, zniekształceń ciał, które sugerują, że przebieg tej tragedii był inny niż się oficjalnie mówi - dodał Świat.

Więcej: Polsat News