Reklama

Ludwik Dorn: Opozycja zawsze się czepia

- Mi się wydaje, że żadnej większej wpadki służby i rząd nie zaliczyły – powiedział Ludwik Dorn, były wicepremier i marszałek Sejmu, komentując w TVN24 krytykę pod adresem rządu PiS za opieszałą pomoc na terenie województwa pomorskiego po przejściu nawałnic. - Opozycja zawsze się czepia, bo taki mamy klimat polityczny w Polsce – dodał.

Aktualizacja: 22.08.2017 20:58 Publikacja: 22.08.2017 20:31

Ludwik Dorn: Opozycja zawsze się czepia

Foto: tv.rp.pl

- Ja znam życie i jestem generalnie wielkim przeciwnikiem tego, by podczas trwania akcji służb pojawiał się premier czy prezydent – powiedział Dorn. - Jak jest zagrożenie zdrowia i życia, kiedy służbom robota pali się w rękach (…) to pojawienie się w toku takiej akcji premiera to dopust boży – skomentował.

Zdaniem byłego marszałka skutki nawałnic nie wpłyną w większy sposób na rząd i nie będzie w związku z tym żadnej w nim rekonstrukcji. - Sądzę, że ludzie w Polsce mają ten zdrowy rozsądek i wiedzą, że PiS obszczekiwał rząd Platformy i premiera Tuska, kiedy była ta powódź, teraz Platforma obszczekuje rząd. Nie można podać ani wtedy, ani teraz, jednego faktu, który by wskazał, że gdzieś nastąpił ciężki zawał, ciężka niekompetencja, niesprawność służb. W 1997 roku była powódź stulecia i rzeczywiście okazało się, że państwa nie ma. Po czym służby się nauczyły, ministrowie się nauczyli i od tego czasu oczywiście raz jest lepiej, raz jest gorzej, ale generalnie nawet przy dużej skali klęski żywiołowej to działa – stwierdził Ludwik Dorn. - A opozycja zawsze się czepia, bo taki mamy klimat polityczny w Polsce – dodał.

Według gościa TVN24 znacznie większe znaczenie polityczne może mieć wspólny urlop prezydenta Andrzeja Dudy i premier Beaty Szydło, o którym donosił „Super Express”. - To jest fakt polityczny o potencjalnie niesłychanie daleko idących konsekwencjach – zauważył Dorn.

- Jeżeli dwie osoby dotąd dość szorstko traktowane przez pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego spędzają – i to w dodatku z rodzinami – wspólnie urlop i to w takiej sytuacji, że nie ma komu donieść panu prezesowi, o czym tam oni ze sobą rozmawiają, to moim zdaniem jeżeli to zaowocuje sojuszem między panem prezydentem a panią premier, to pan prezes Kaczyński znajdzie się w sytuacji, w której stawiał innych – powiedział były marszałek. Jego zdaniem oznaczać to może utratę wpływu prezesa PiS na władzę wykonawczą i być może na klub poselski. - Bo wszystkie narzędzia konstytucyjne oraz prawo miecza i chleba, czyli karania i nagradzania, będą w ręku pani premier przede wszystkim i pana prezydenta, który panią premier będzie ubezpieczał – tłumaczył Dorn.

- Jeżeli tu dojdzie do porozumienia politycznego, jeżeli obie strony będą wobec siebie lojalne, zdeterminowane i zdolne do twardej gry, to moim zdaniem pan prezes Jarosław Kaczyński bliższy będzie pozycji szarego posła niż dotąd – uznał polityk.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem o tym, czy dojdzie do jakichś zmian, dowiemy się we wrześniu, przy okazji dyskusji o prezydenckich propozycjach ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama