Reklama
Rozwiń
Reklama

Smoleńsk czeka na Putina

W Smoleńsku i Katyniu trwają nerwowe przygotowania do wizyty premierów Polski i Rosji.

Publikacja: 07.04.2010 00:04

- Są dwie prawdy. Nasza i wasza – mówi emerytka Walentina Pietrowna, przechadzając się po centralnym placu Smoleńska pod pomnikiem Lenina. Rozmowa dotyczyła, ma się rozumieć, Katynia, który znajduje się zaledwie kilkanaście kilometrów od smoleńskich przedmieść.

– Ja się przez całe życie uczyłam, że to Niemcy Polaków rozstrzelali, i nie uwierzę, że to było NKWD. Nieważne, co Putin powie – twierdzi. – Nasi ludzie nie mogli tego zrobić. Byłam w Polsce wiele razy, wszyscy jesteśmy Słowianami, tego po prostu nie mogło być.

Kiwa głową. Narzeka na współczesną Rosję i powtarza słowa, które często można usłyszeć od rosyjskich emerytów: „Wtedy był porządek”.

Lena, na oko po pięćdziesiątce, prowadzi pod ramię ojca – staruszka. – Wiemy o Katyniu. Nie trzeba nas uczyć prawdy o Stalinie i o represjach – gładzi ojca po ramieniu.

Aleksiej Grigoriewicz jest weteranem, walczył na froncie białoruskim, doszedł do Niemiec. – Miliony ludzi zginęły przez niego – mówi Aleksiej Grigoriewicz. – W Katyniu są groby i naszych, i waszych, ale jakoś tak wstyd się do tego przyznawać przed światem – tłumaczy Lena.

Reklama
Reklama

Mieszkańcy Smoleńska czekają jednak przede wszystkim na przyjazd premiera do ich miasta. Po uroczystościach w Lesie Katyńskim premierzy pojadą tam na rozmowy.

– Nigdy u nas nie był. Ani on, ani Jelcyn, ani Gorbaczow – mówi Maksim. – Przynajmniej miasto wysprzątali. Zazwyczaj czekają, aż śnieg sam się roztopi – śmieje się taksówkarz Roman. Rzeczywiście, przy głównych ulicach ekipy sprzątające energicznie machają łopatami. – To na przyjazd premiera – wyjaśnia jeden z nich.

Na drodze prowadzącej do Katynia wymalowano świeże pasy i oznaczenia, a na jednym z mostów wisi nowiutki transparent – „Silna Rosja, Jedna Rosja”.

W samym Memoriale Katyńskim do późnego wieczora trwają przygotowania, kręcą się ekipy robotników, po memoriale przechadzają się rosyjscy milicjanci. W ciągu ostatnich dni przed wejściem do muzeum wyrosły cztery nowe pawilony. – Tu będzie premier Putin, a tu wasz szef rządu – pokazywali organizatorzy. W tym czasie robotnicy rozładowywali z samochodów wyposażenie: lampy i skórzane fotele.

Nad wylanym pospiesznie fundamentem przyszłej cerkwi rozpostarto zadaszenie – dzisiaj premierzy położą kamień węgielny.

Plany co chwila się zmieniają, ale według ostatniej wersji premierzy mają się spotkać przy wejściu do kompleksu i wspólnie przejść do tzw. polskiej części, gdzie spoczywają polscy oficerowie. Tam odbędzie się ekumeniczna modlitwa i Apel Poległych. Potem Putin i Tusk przejdą do części rosyjskiej, a następnie – w miejscu, gdzie stykają się drogi prowadzące do obu cmentarzy – wygłoszą przemówienia.

Reklama
Reklama
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama