Reklama

Kto zastąpi RPO, parlamentarzystów i szefa IPN

Obowiązki tragicznie zmarłych najważniejszych urzędników w państwie przejmują ich zastępcy

Publikacja: 12.04.2010 03:00

Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich

Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Podczas tragicznego wypadku w Smoleńsku nasz kraj stracił nie tylko prezydenta. Zginęli ważni urzędnicy państwowi: rzecznik praw obywatelskich, prezes Narodowego Banku Polskiego, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, szef i zastępca szefa Kancelarii Prezydenta, kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, 15 posłów i troje senatorów.

Wczoraj marszałek Sejmu Bronisław Komorowski powołał na stanowisko p. o. szefa Kancelarii Prezydenta Jacka Michałowskiego. – Jego pierwszym zadaniem jest organizacja uroczystości pogrzebowych – mówi rzecznik marszałka Jerzy Smoliński. Michałowski jest dyrektorem Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Był m.in. współpracownikiem premiera Jerzego Buzka, działaczem „Solidarności” w PRL.

Reszta stanowisk pozostaje na razie pusta. Konstytucjonalista prof. Paweł Sarnecki uważa, że pilny jest wybór prezesa NBP. – Ma on szereg uprawnień ważnych dla finansów państwa – podkreśla. – Uzupełnienie stanowisk szefa IPN i RPO nie jest aż tak pilne. Zaczekanie chwilę z wyborem ich następców mogłoby być dodatkowym wyrazem szacunku dla zmarłych – mówi prof. Sarnecki.

[srodtytul]Biuro w żałobie[/srodtytul]

Zadania rzecznika praw obywatelskich będzie wypełniał jeden z jego dwóch zastępców Stanisław Trociuk. – To on zastępował rzecznika w przypadku jego nieobecności i chorób, więc wszystkie sprawy będą się toczyły bez zakłóceń – zaznacza Marta Kukowska, szefowa biura prasowego RPO. – Nie jest jednak rzecznikiem, tylko kieruje urzędem.

Reklama
Reklama

RPO musi być bowiem powołany przez Sejm za zgodą Senatu. Prawo nie określa, kiedy parlament powinien się tym zająć.

– Śmierć rzecznika to sytuacja bez precedensu. Zanim parlament zajmie się wyborem jego następcy, musi się na nowo ukonstytuować Prezydium Sejmu i Senatu, zginęli przecież wicemarszałkowie obu izb. Jesteśmy przygotowani na to, że może to zająć nawet kilka miesięcy – deklaruje Kukowska. Jak mówi, całe biuro jest pogrążone w żałobie.

IPN jako p. o. prezesa pokieruje Franciszek Gryciuk, dotychczasowy wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej.

Kadencja zmarłego prezesa JanuszaKurtyki upływała z końcem tego roku. Teoretycznie kolegium IPN może teraz rozpisać konkurs na nowego prezesa, choć niedawno uchwalona nowelizacja ustawy o IPN (niedawno wysłana prezydentowi) tego nie przewiduje. Zmienia bowiem zasady wyboru prezesa – powoływać ma go zwykłą większością głosów Sejm za zgodą Senatu, na wniosek Rady Instytutu Pamięci (według obecnej ustawy prezesa powołuje Sejm większością 3/5 głosów). By rozpisać konkurs na prezesa, Rada musiałaby najpierw zostać powołana, a to może potrwać długo.

Sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych powołuje premier.

[srodtytul]Zmiany w parlamencie[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Aby uzupełnić skład Senatu, konieczne są wybory uzupełniające w trzech okręgach – katowickim, krośnieńskim i płockim. Z tych okręgów pochodzą bowiem tragicznie zmarli: wicemarszałek Senatu Krystyna Bochenek (PO) oraz senatorowie PiS: Janina Fetlińska i Stanisław Zając. Zgodnie z ordynacją wybory do Senatu muszą być przeprowadzone w ciągu trzech miesięcy od dnia wygaśnięcia mandatu senatora. Powinny się więc odbyć do 10 lipca.

Tragicznie zmarłych posłów zastąpią osoby z list danej partii, które w ostatnich wyborach osiągnęły najlepszy po nich wynik.

W PSL Leszka Deptułę z Rzeszowa zastąpi Wiesław Rygiel, prawnik, były starosta z Ropczyc na Podkarpaciu, Wiesława Wodę z Tarnowa – Andrzej Sztorc, rolnik z Woli Rzędzińskiej, przewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego, Edwarda Wojtasa z Lublina – Henryk Smolarz, prezes KRUS.

W miejsce posłów PiS do Sejmu wejdą: za Krzysztofa Putrę Krzysztof Tołwiński, rolnik z Jasienówki, członek PSL „Piast”, Grażynę Gęsicką – Jan Warzecha, ekonomista z Dębicy, Przemysława Gosiewskiego – Bartłomiej Dorywalski, prawnik z Włoszczowej, Zbigniewa Wassermanna – Monika Ryniak, nauczycielka z Krakowa, Aleksandrę Natalli- Świat – Wiesław Kilian, polityk z Wrocławia.

Na miejsce Grzegorza Dolniaka z PO wejdzie do parlamentu Anna Śliwińska, farmaceutka z Sosnowca, Sebastiana Karpiniuka – Wiesław Suchowiejko, nauczyciel ze Szczecinka, zaś Arkadiusza Rybickiego – Paweł Orłowski, wiceprezydent Sopotu.

W klubie Lewica Jerzego Szmajdzińskiego zastąpi Elżbieta Zakrzewska, radna sejmiku dolnośląskiego, ekonomistka z Kowar, Izabelę Jarugę-Nowacką – Aleksander Gappa magister zarządzania z Człuchowa, Jolantę Szymanek-Deresz – Zbigniew Kruszewski, rektor szkoły wyższej z Płocka.

Reklama
Reklama

Na miejsce niezrzeszonego Macieja Płażyńskiego, który w 2007 roku startował z listy PiS, wejdzie Kazimierz Smoliński, były prezes Stoczni Gdynia.

Żadna z tych osób nie ma obowiązku przyjęcia mandatu. Jeśli odmówi, może go przejąć kandydat z kolejnym najlepszym wynikiem.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama