Reklama

Lodowa niedziela w stolicy: piesi łamią nogi, kierowcy zwalniają

To był najsroższy atak tej zimy. Na ulice wyjechały wszystkie karetki pogotowia. Lekarze nie nadążali opatrywać pacjentów z urazami kończyn. Na ulicach doszło zaś do cudu: kierowcy raczej nie przekraczali dozwolonej prędkości 50 km/godz.
Lodowa niedziela w stolicy: piesi łamią nogi, kierowcy zwalniają

Foto: Rzeczpospolita

Kilka stopni poniżej zera było już od rana, ale przed godz. 13 zaczął padać marznący deszcz. O godz. 12.45 Zarząd Oczyszczania Miasta wypuścił na ulice 150 solarek.

Zaspali jednak administratorzy budynków i firmy odśnieżające chodniki – nieposprzątane upodobniły się do ślizgawek.

– Zobaczyłam przed domem szklankę na chodniku i już wiedziałam, co się święci. Jestem w kontakcie z czterema szpitalami mającymi w niedzielę ostry dyżur – mówiła nam na gorąco dyrektor miejskiego Biura Polityki Zdrowotnej Elżbieta Wierzchowska.

80-letnia Mirosława Szeromska-Bieda złamała nogę na chodniku tuż przy przejściu dla pieszych przez ul. Elekcyjną.

– Leżałam na ziemi, nie mogąc się podnieść. Mijały mnie kolejne samochody, ale nikt nawet nie zwolnił – opowiada „Rz”.

Reklama
Reklama

W końcu jakiś młody człowiek zatrzymał auto. – Jako sanitariuszka w czasie powstania warszawskiego pomogłam wielu osobom. A teraz ktoś pomógł mnie – uśmiecha się.

Pani Mirosława po południu trafiła do izby przyjęć Szpitala Praskiego. – Do godz. 18 przyjęliśmy ponad 50 osób ze złamaniami i zwichnięciami – mówi wicedyrektor placówki Władysław Borowski. – To dwa razy więcej niż w zwykły dzień, a przed nami jeszcze cała noc. Spokojna to ona raczej nie będzie – wzdycha.

Podobnie było w innych lecznicach. – Liczba pacjentów wzrosła. Kataklizmu nie ma, ale lekarze mają pełne ręce roboty – potwierdza Jan Siwik z Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Bielańskim.

Po mieście jeździły 44 karetki. Najwięcej wyjazdów było w godz. 14 – 16. – Wtedy obroty wzrosły najbardziej – żartuje Marek Niemirski z Pogotowia Ratunkowego. – A przecież przewiezione przez nas połamane osoby to tylko część poszkodowanych. Ci z mniej poważnymi urazami docierali do szpitali na własną rękę.

O godz. 18.15 ZOM po raz drugi rzucił do akcji 150 solarek. Pojazdy posypywały wszystkie ulice, którymi kursuje komunikacja miejska.– Obserwujemy solarki dzięki kamerom monitoringu i nadajnikom GPS. Całe miasto jest właśnie posypywane solą – mówi rzeczniczka ZOM Iwona Fryczyńska.

Na szczęście fatalna pogoda nie przełożyła się na liczbę kraks drogowych. Do godz. 21 stołeczna drogówka zanotowała 56 kolizji i dziesięć wypadków. – Statystycznie nie jest to żaden rekordowy wynik. Tej zimy zdarzały nam się już bardziej gorące niedziele – mówi rzecznik stołecznej policji Marcin Szyndler.

Reklama
Reklama

Co się stało? Po pierwsze, zimowa aura zmroziła zapędy rajdowców i jeździli ostrożnie. Po drugie, mimo narzekań kierowców tym razem solarki zdążyły wyjechać na czas. Po trzecie, łatwiej jest zapanować nad miastem w niedzielę, kiedy nie ma korków.

Zdarzały się jednak przypadki, kiedy kierowcy nie dostosowali prędkości do pogody. Tak było o godz. 14.50 na ul. Połczyńskiej. Kierowca nissana nie wyhamował na śliskiej jezdni i wpadł na słup trakcji tramwajowej. Do godz. 15.10 tramwaje nie kursowały w stronę centrum. Kierowca miał szczęście (nic mu się nie stało) i pecha: dostał mandat.

Prawdopodobnie pogoda była też przyczyną najtragiczniejszego wypadku minionego weekendu. Ok. godz. 2.40 w niedzielę na ul. Bohuszewiczówny na Zaciszu ford wjechał do rowu. Kierowca zginął na miejscu, a jadąca z nim młoda kobieta w stanie ciężkim trafiła do szpitala.

Według rzecznika Portów Lotniczych Artura Buraka marznący deszcz nie spowodował żadnych utrudnień na lotnisku Okęcie.

współpraca blik

tyle solarek jeździło po mieście

Reklama
Reklama

tyle karetek pomagało warszawiakom

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama