Reklama

Chcemy wiedzieć, na co chorują premier i prezydent

Polaków interesuje stan zdrowia Lecha Kaczyńskiego. Ale jego Kancelaria nie zamierza tego upubliczniać

Aktualizacja: 15.04.2008 03:41 Publikacja: 14.04.2008 20:21

Lech Kaczyński

Lech Kaczyński

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Szczegóły zdrowia głowy państwa, premiera, marszałków Sejmu i Senatu interesują 60 proc. badanych – wynika z sondażu GfK Polonia dla „Rz”.

Tymczasem szefowa Kancelarii Prezydenta Anna Fotyga wykluczyła wczoraj możliwość powstania raportu o stanie zdrowia Lecha Kaczyńskiego. W Radiu Zet wyjaśniała, że w Polsce nie ma zwyczaju sporządzania informacji o chorobach prezydenta. Tym samym zdementowała doniesienia tygodnika „Wprost”, że w kancelarii rozważa się sporządzenie oraz upublicznienie takiego raportu.

Dyskusja wokół prezydenckiego zdrowia to pokłosie wpisów na blogu Janusza Palikota, posła PO, który w styczniu pytał, czy prezydent nie nadużywa alkoholu.

Czy publikacja raportu ma sens? Politolodzy są podzieleni. Dr Marek Migalski z Uniwersytetu Śląskiego uważa, że dopóki choroby nie wpływają na sprawność intelektualną polityków, nie ma potrzeby informowania o ich zdrowiu. Z publikowaniem raportów zaleca ostrożność. – Informacje o zdrowiu urzędującego prezydenta mogą wykorzystywać zagraniczni politycy np. podczas negocjacji – ostrzega Migalski.

Sensu publikacji nie widzi także dr Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Chyba że są ku temu rzeczywiste powody, np. długa publiczna nieobecność. Uważa, iż w obecnej sytuacji Kancelaria Prezydenta robi jednak błąd. – Wolałbym usłyszeć, że stan zdrowia prezydenta nie wpływa na jego funkcjonowanie – mówi.

Reklama
Reklama

Podobnego zdania jest prof. Kazimierz Kik z Akademii Śląskiej. – W przeciwnym razie mamy właściwie potwierdzenie sugestii Palikota – ocenia. Jego zdaniem jawność informacji o stanie zdrowia osób sprawujących ważne urzędy poprawiłaby jakość naszej klasy politycznej.

A jak jest za granicą? W USA obywatele są regularnie informowani przez Biały Dom o stanie zdrowia prezydenta – taki obowiązek wynika z artykułu 25 konstytucji.

W Izraelu naród cały czas miał szczegółowe informacje o udarach mózgu premiera Ariela Szarona.

Zupełnie inaczej jest w wielu krajach Europy. We Francji obowiązuje tradycja milczenia w odniesieniu do chorób prezydenta. Francois Mitterrand przez dziesięć lat ukrywał raka prostaty.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama