Reklama
Rozwiń
Reklama

Sąd ostro zganił prokuraturę

"Rzeczpospolita" dotarła do uzasadnienia decyzji sądu, który nakazał śledczym kontynuować postępowanie w sprawie śmierci ojca Ziobry

Aktualizacja: 27.10.2008 12:05 Publikacja: 27.10.2008 03:00

Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Jerzy Ziobro, ojciec byłego ministra sprawiedliwości, zmarł 2 lipca 2006 r. po kilkunastodniowym pobycie w szpitalu w Krakowie. Miesiąc później brat Zbigniewa Ziobry zawiadomił prokuraturę. Jego zdaniem ojciec był niewłaściwie leczony.

Media informowały wówczas o rzekomych naciskach na śledczych. Kierownictwa prokuratur i sam Zbigniew Ziobro zaprzeczali. W kwietniu prokuratura w Ostrowcu Świętokrzyskim sprawę umorzyła. Ziobro złożył zażalenie i we wrześniu sąd nakazał kontynuowanie śledztwa.

Uzasadnienie krakowskiego sądu zawiera miażdżącą ocenę pracy prokuratury i biegłych. Zdaniem sądu prokurator Mirosław Cebula, badając sprawę śmierci Jerzego Ziobry, popełnił liczne błędy.

Sędzia Ewa Szymańska krytycznie oceniła też pracę biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej w Łodzi. Na podstawie ich ekspertyzy prokuratura podjęła postanowienie o umorzeniu postępowania. "Prokurator absolutnie bezkrytycznie uznał ową opinię, o której, nawiasem mówiąc, twierdził, iż jest jedyną w sprawie, za rzeczową, pełną i niezawierającą luk, za pełnowartościowy dowód oraz stwierdził, iż w konsekwencji wnioski wypływające z opinii należy w pełni zaakceptować" – pisze sąd.

Wylicza uchybienia opinii. "Składa się ta ocena z lakonicznych, niepopartych merytorycznymi argumentami słów", "od pierwszego spojrzenia widoczna jest jej niejasność, niepełność oraz, co najbardziej widoczne, niekonsekwencja i niestanowczość", "nie jest rzetelna, jasna i spójna oraz niebudząca żadnych wątpliwości" – zarzuca sędzia. Wylicza wiele kwestii, które nie zostały w ekspertyzach wyjaśnione. Najpoważniejszy zarzut: biegli nie ocenili całości procesu leczenia, zajęli się tylko szczegółami.

Reklama
Reklama

W uzasadnieniu pojawia się też krytyka prokuratora, który decydując o umorzeniu śledztwa, pominął opinie specjalistów dostarczone przez rodzinę zmarłego. Wskazywały one na liczne uchybienia w diagnozie i procesie leczenia.

"Tymczasem prokurator jako koronny argument świadczący przeciwko tym opiniom wskazywał, iż powstały one na zlecenie pokrzywdzonych, a zatem te opinie nie istnieją. (...) Taki argument można byłoby ferować, gdyby opinia zlecona przez prokuratora faktycznie nie budziła zastrzeżeń" – ocenia sąd.

Za błąd uznał też nieuwzględnienie przez prokuraturę wniosków dowodowych poszkodowanych. Mimo próśb prokurator odmówił ponownego przesłuchania świadków. Z uzasadnienia wynika, że sugerował, iż ci, którzy chcą ponownie zeznawać, mogą być uznani za winnych zatajenia prawdy podczas pierwszego przesłuchania.

Śledztwo dotyczące okoliczności śmierci Jerzego Ziobry jest jedną z sześciu spraw, do wyjaśnienia których powołano sejmową komisję tzw. naciskową.

SAD
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama