Reklama

Trzeci wymiar starego fotoplastikonu

Trzy nowe fotoplastikony z trójwymiarowymi zdjęciami staną w mieście: na skwerze Hoovera, na Dworcu Centralnym i w Łazienkach. Muzeum Powstania Warszawskiego ogłosiło na nie konkurs. Powód? Renesans popularności

Publikacja: 10.03.2009 09:02

Za złotówkę można odbyć podróż w czasie po Warszawie. Budynek w Al. Jerozolimskich 51 odwiedza dzien

Za złotówkę można odbyć podróż w czasie po Warszawie. Budynek w Al. Jerozolimskich 51 odwiedza dziennie więcej osób niż niejedno muzeum miesięcznie

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Kolejne automaty do oglądania fotografii? To chyba nie najlepszy pomysł – sceptycznie ocenia projekt varsavianista Lech Królikowski. – Teraz są inne środki wizualne. A fotoplastikon to statyczna formuła. Nie na dzisiejsze czasy. Jeden, który jest, w Al. Jerozolimskich można zachować jako ciekawostkę.

– Nie na dzisiejsze czasy?! – oburza się szefowa placówki Monika Bończa-Tomaszewska z Muzeum Powstania Warszawskiego. – 350 osób to nasz dzienny rekord, średnia – 90 gości. To mało?!

Przyznaje, że od sierpnia, kiedy upadającą placówkę przejęło MPW, fotoplastikon w Al. Jerozolimskich 51 przeżywa renesans. Przychodzą starsi, którzy bywali tu w latach 50., by przypomnieć sobie kultowy klimat tego miejsca. Ale coraz częściej zaglądają młodzi. Mówią, że to miejsce magiczne. Rosnąca popularność wśród młodzieży spowodowała, że muzeum zdecydowało się zainwestować w fotoplastikony.

[srodtytul]Wyzwanie dla młodych[/srodtytul]

Ogłosiło konkurs i skierowało go właśnie do ludzi młodych. Do zrobienia projektów zaprosiło studentów pierwszego roku architektury Politechniki Warszawskiej. – To dla nich ciekawe wyzwanie – przyznaje Andrzej Orzechowski z MPW. – Muszą wpisać, wydawałoby się, staromodny i nietypowy obiekt w określoną przestrzeń miasta. I w dodatku musi to być obiekt dla człowieka. Żadna abstrakcja.

Reklama
Reklama

Obowiązujące parametry to: 2 m wysokości i 1 m szerokości każdego stanowiska. Reszta, a więc materiał, kształt, umieszczenie miejsc do oglądania zdjęć oraz urządzeń technicznych pozostawiono wizji młodych artystów. Prace można składać do końca marca. Wyniki konkursu poznamy w kwietniu, a w maju, w pawilonie na skwerze Hoovera zostanie otwarta pokonkursowa wystawa. – Potem będziemy szukać sponsorów – mówi Tomaszewska. – Taki mały fotoplastikon to wydatek kilku tysięcy złotych.

[srodtytul]Design na Centralnym[/srodtytul]

Fotoplastikony staną na skwerze Hoovera, w Łazienkach i na Dworcu Centralnym. – Będzie w nich można oglądać nie tylko stare trójwymiarowe zdjęcia, ale też nowe, które ponownie w tej technice powstają – mówi Tomaszewska. – Mamy ok. 3 tys. fotografii. Możemy robić wystawy czasowe, tematyczne.

– Fotoplastikon uatrakcyjni nam Łazienki. Zaplanowaliśmy go w nieco martwym rejonie parku, żeby go ożywił – przyznaje konserwator Łazienek Anna Łęgowska-Radosz.

A kolejarze liczą, że trójwymiar w dworcowej hali nada temu miejscu nowy design. Ważny jest też walor promocyjny. – Wizyta w fotoplastikonie robi kolosalne wrażenie. Będzie to atrakcja dla turystów – mówi szefowa miejskiego działu promocji Katarzyna Ratajczyk.

– Fotoplastikony? Świetny pomysł – twierdzi rzeźbiarz Andrzej Renes, twórca rzeźby Kapela Praska. – To w dodatku nasza warszawska tradycja.

Reklama
Reklama

Pierwszy stanął w stolicy w 1905 r. Na początku XX wieku było ich kilkanaście. Teraz zostały trzy: w Al. Jerozolimskich, w Muzeum Techniki i przenośny w MPW.

W Polsce ma go jeszcze tylko Łódź. Kraków i Poznań fotoplastikony już zamknęły.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama