Reklama

Odszkodowania byłyby ruiną dla Niemiec

Uznanie tych pozwów zrujnowałoby Niemcy finansowo. Dlatego rząd broni się w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości za pomocą argumentów prawnych - mówi Joachim Riedel, wiceszef Centralnego Urzędu Ścigania Zbrodni Nazistowskich w Ludwigsburgu

Publikacja: 30.06.2009 04:44

[b]Rz: Włoskie i greckie sądy skazują żyjących jeszcze zbrodniarzy nazistowskich, którzy jednak czują się w Niemczech bezpieczni. Jak to wytłumaczyć?[/b]

[b]Joachim Riedel:[/b] Ma pan na myśli niedawny wyrok włoskiego sądu wojskowego skazujący na dożywotnie więzienie dziesięciu byłych esesmanów za masakry ludności cywilnej w pobliżu toskańskiej wioski Fivizzano. Zapewniam, że zajmujemy się intensywnie tą sprawą. Rzecz w tym, że niemiecki system prawny jest odmienny od włoskiego. W Niemczech trzeba podejrzanym udowodnić bezpośredni udział w zbrodni; nie wystarcza udowodnienie, że dana osoba dowodziła jednostką, której członkowie dopuścili się masakry. Niemieckie prawo zabrania też ekstradycji podejrzanych czy skazanych. Gdy niemiecka prokuratura uzna, że są winni, będą odpowiadać przed sądami niemieckimi.

[b]Były ostatnio takie przypadki?[/b]

Jak najbardziej. W Monachium toczy się proces jednego z esesmanów oskarżonych o udział w masakrze we Włoszech.

[b]Włoski sąd przyznał rodzinom ofiar odszkodowania w łącznej wysokości 1,25 mln euro, które powinien wypłacić niemiecki rząd. Ten jednak nie chce o niczym słyszeć.[/b]

Reklama
Reklama

Z dwóch przyczyn. Rząd powołuje się na zasadę prawa międzynarodowego, zgodnie z którą osoba fizyczna nie może skarżyć państwa przed zagranicznymi sądami. Na ten temat istnieją jednak obecnie różne opinie prawne, zwłaszcza po procesach odszkodowawczych w Grecji przeciwko RFN. Niemiecki rząd argumentuje także, że Włochy czy Grecja otrzymały już reparacje wojenne, co oznacza, że wszelkie roszczenia odszkodowawcze wygasły.

[b]Czy nie jest tak, że Niemcy obawiają się powodzi pozwów odszkodowawczych w wielu krajach, także w Polsce?[/b]

Bez wątpienia. Uznanie tych pozwów zrujnowałoby Niemcy finansowo. Dlatego rząd broni się w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości za pomocą argumentów prawnych.

[b]Czy znane są panu przypadki roszczeń odszkodowawczych z Polski?[/b]

Tak. Są konsekwencją uznania za sprzeczne z prawem wyroków sądów z czasów okupacji. Sprawy te badają niemieckie prokuratury na wniosek krewnych osób pozbawionych życia w Polsce na mocy nielegalnych wyroków. Nie jest ich wiele.

[b]Można sądzić, że Niemcy oddzielają się grubą kreską od odpowiedzialności za zbrodnie.[/b]

Reklama
Reklama

Tak nie jest. Ale dwie trzecie zbrodniarzy, których staramy się znaleźć, już nie żyje. A połowa z tych, których udaje się nam namierzyć, jest w takim stanie zdrowia, że nie może stanąć przed sądem.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama