Podczas dzisiejszego posiedzenia SN zajmie się skargą kasacyjną badającego zbrodnie stalinowskie Memoriału na orzeczenie sądu moskiewskiego. W grudniu 2009 roku odrzucił zażalenie organizacji na Międzyresortową Komisję ds. Ochrony Tajemnicy Państwowej, która odmawia cofnięcia decyzji o utajnieniu postanowienia Głównej Prokuratury Wojskowej w sprawie umorzenia śledztwa katyńskiego. Sąd ma wprawdzie rozstrzygnąć sprawę formalną, a mianowicie, czy Memoriał w ogóle jest uprawniony do składania tego typu wniosku. Ale jego decyzja może być probierzem rzeczywistej gotowości Rosji do prawnej oceny zbrodni.
W ciągu ostatnich kilkunastu dni atmosfera w Rosji radykalnie się zmieniła. Premier Władimir Putin odwiedził Katyń i zarówno on, jak i rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew przyznali, że za zbrodnię katyńską odpowiada osobiście Józef Stalin. Po smoleńskiej tragedii Rosjanie pokazali film „Katyń” Andrzeja Wajdy w państwowej telewizji. Prezentując go masowemu odbiorcy – film obejrzało 28 mln Rosjan – Moskwa zasygnalizowała, że jest gotowa do otwartej rozmowy na temat zbrodni. Podczas spotkania z pełniącym obowiązki prezydenta marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim w Krakowie Miedwiediew miał powiedzieć, że osobiście przejmie kontrolę nad śledztwem, nie wykluczył „potrzeby dodatkowego zbadania tej sprawy”.
Z drugiej strony jednak Rosjanie tłumaczą, że klauzula tajności jest utrzymywana ze „względów humanitarnych”, by ochronić potomków osób odpowiedzialnych za tę zbrodnię.
Na dzisiejszą decyzję sądu czeka także grupa adwokatów reprezentujących krewnych ofiar na czele z Ireneuszem Kamińskim w Polsce i Anną Stawicką w Rosji, która niezależnie od Memoriału walczy o odtajnienie postanowienia GPW i rehabilitację ofiar. Ich działania też nie zostały uwieńczone sukcesem. A jedna ze skarg trafiła już do Trybunału w Strasburgu. Odpowiedź rosyjskiego rządu, w której powtórzono dotychczasowe pokrętne argumenty prokuratury i sądów, adwokaci ofiar przyjęli z rozczarowaniem, tym bardziej że jej treść „Rz” ujawniła w przededniu spotkania premierów Tuska i Putina w Katyniu.
W ślad za polityczną oceną zbrodni może pójść także zmiana oceny prawnej i w tym kontekście dzisiejsze posiedzenie sądu jest swojego rodzaju testem. – Poczekajmy do środy – mówił wczoraj Aleksander Gurianow z Memoriału. – Decyzja dotyczy spraw formalnych, ale może też wskazywać, że doszło do zmiany podejścia rosyjskich instytucji do sprawy Katynia – ocenia pełnomocnik Rodzin Katyńskich Ireneusz Kamiński.