– Nam tak bardzo na tej debacie zależało, że zgodziliśmy się rozmawiać bez żadnych warunków, bez tych przeprosin – mówiła „Rz” posłanka Małgorzata Kidawa-Błońska, rzeczniczka sztabu kandydata PO.
Wczoraj sztabowcy Platformy zaproponowali, by Jarosław Kaczyński stanął dziś do dyskusji z Bronisławem Komorowskim. Wcześniej odrzucali propozycję PiS, by kandydaci spotkali się na debacie o służbie zdrowia. Twierdzili, że najpierw Kaczyński powinien – zgodnie z wyrokiem sądu – sprostować informację o tym, jakoby Komorowski był zwolennikiem prywatyzacji szpitali.
[wyimek]Kaczyński i Komorowski dziś spotkają się z wyborcami w Gdańsku[/wyimek]
Według wczorajszej propozycji PO debata miała dotyczyć wielu tematów, w tym m.in. służby zdrowia. Jednak sztab Kaczyńskiego chciał rozmawiać tylko o służbie zdrowia. – To najważniejsza sprawa tej kampanii – twierdziła szefowa sztabu PiS Joanna Kluzik-Rostkowska. Ostatecznie sam Kaczyński odrzucił możliwość rozmowy. – To byłaby dyskusja, która zaprzeczałaby regułom demokracji, bo opierałaby się na sondażach – stwierdził. Sztab PiS uważa, że do debaty i tak dojdzie, ale przed II turą.
– Zdarzało się już, że debata tuż przed wyborami, a zwłaszcza manewry wokół niej, przesądzała o wyniku wyborów – komentuje zabiegi sztabów politolog dr Jarosław Flis.
Wczoraj PiS złożył odwołanie od wyroku w sprawie słów o prywatyzacji służby zdrowia. Według TVN 24 sąd ma ogłosić decyzję dziś o godz. 15.
[srodtytul]Kwiaty na Wawelu[/srodtytul]
Obaj najważniejsi kandydaci prowadzą wciąż kampanię w terenie. Komorowski spotkał się z kard. Stanisławem Dziwiszem. Na Wawelu złożył wiązanki kwiatów na grobach Józefa Piłsudskiego oraz Lecha i Marii Kaczyńskich. Politycy PiS w nieoficjalnych rozmowach twierdzą, że ten gest był reakcją na to, iż dziś kwiaty na grobie brata ma złożyć Jarosław Kaczyński.
– Komorowski powinien zachować się nieco delikatniej. Ale nie było to jeszcze ostre zagranie – ocenia politolog dr Rafał Matyja.
W Rzeszowie marszałek Sejmu odznaczył strażaków i cywilów zasłużonych w walce z powodzią na Podkarpaciu. W Stalowej Woli spotkał się z pracownikami miejscowej huty.
Komorowskiego wsparł Radosław Sikorski. – Prezydentura to nie jest nagroda pocieszenia za utratę, jakkolwiek tragiczną, bliskiej sobie osoby – powiedział szef MSZ, apelując o poparcie dla kandydata PO na wiecu w Bydgoszczy.
[srodtytul]Kaczyński w Tychach[/srodtytul]
Z kolei Jarosław Kaczyński zaapelował wczoraj w Tychach m.in. do premiera Donalda Tuska o „zdecydowaną interwencję” w sprawie przeniesienia do Włoch produkcji fiata pandy. – Jest to decyzja, na którą polski rząd nie powinien się godzić – stwierdził. – A według mojej wiedzy nasz rząd w tej sprawie nie uczynił nic.
Dziś kandydat PiS spotka się jeszcze z wyborcami w Olsztynie i w Gdańsku. Swój wiec w Trójmieście organizuje też PO.
Wczoraj Kaczyński udzielił także wywiadu rosyjskiej agencji RIA-Nowosti. – Z przyjemnością odwiedziłbym Rosję. Chociażby dlatego, że nigdy nie widziałem waszej ogromnej stolicy – powiedział.
[srodtytul]Kuszenie lewicy[/srodtytul]
Lider SLD Grzegorz Napieralski przekonywał wczoraj w Uzarzewie, że młodym mieszkańcom wsi nie dano możliwości rozwoju. Dziś ma się pojawić na II Kongresie Kobiet Polskich.
Tymczasem szef Klubu PO Grzegorz Schetyna w Radiu TOK FM zapowiedział, że przed II turą wyborów poprosi o poparcie dla Komorowskiego m.in. Andrzeja Olechowskiego oraz polityków lewicy Aleksandra Kwaśniewskiego i Napieralskiego.
Jak dowiedziała się „Rz”, jeszcze przed tragedią smoleńską przedstawiciele PO próbowali nakłaniać ówczesnego kandydata SLD Jerzego Szmajdzińskiego, by w II turze poparł kandydata PO. – To były nieoficjalne rozmowy. Zakończyły się fiaskiem. Nie ma większych szans, by ludzie lewicy poparli Komorowskiego – uważa bliski współpracownik Napieralskiego.