Reklama

Na libijskim froncie atak za atakiem

Działania militarne w Libii nie przynoszą efektów. Obie strony szukają innych sposobów, by osłabić przeciwnika

Publikacja: 05.08.2011 20:14

Zniszczona szkoła w Ziltan

Zniszczona szkoła w Ziltan

Foto: AFP

Na co liczyli powstańcy, ogłaszając w piątek, że w nalocie NATO zginął syn libijskiego przywódcy Chamis Kaddafi? Jego śmierć byłaby dotkliwym ciosem dla libijskiego dyktatora i jego armii. Chamis dowodzi bowiem elitarną 32. brygadą, która broni miasta Ziltan i blokuje rebeliantom drogę do stolicy. Zdaniem powstańców na wieść o śmierci Chamisa wybuchły walki w szeregach sił rządowych.

„To fałszywa informacja. Wymyślono historię o zabiciu Chamisa Kaddafiego w Ziltanie, by zatuszować zbrodnię rodziny al Marabit" – ogłosił rzecznik rządu Mussa Ibrahim. Dzień wcześniej to libijskie władze przeprowadziły propagandową ofensywę, wykorzystując rodzinę al Marabit, która miała zginąć w nalocie NATO. Dziennikarzom pokazano ciała dwojga dzieci, ich matki i płaczącego nad  trumnami ojca. Kto odpowiada za ich śmierć, trudno zweryfikować. Libijskie władze często przypisują cywilne ofiary atakom sił NATO wspierających z powietrza rebeliantów, choć same nie liczą się z życiem cywilów.

Trwająca od lutego ofensywa powstańców utknęła i  obie strony wykorzystują wszelkie środki, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W zeszłym tygodniu w niejasnych okolicznościach został zabity główny dowódca sił powstańczych, generał Abdel Fatteh Junis. Mieli go zabić walczący po tej samej stronie islamiści, których prześladował, gdy w czasach dyktatury był szefem MSW. Zdaniem ekspertów to dowód na głębokie podziały w szeregach rebeliantów.

Drugi syn Kaddafiego Saif al Islam próbował wykorzystać szansę na wbicie klina między powstańców i zapowiedział w wywiadzie dla „New York Times", że buduje sojusz z islamistami przeciwko ich liberalnym sojusznikom.

– Mamy ewidentny impas w Libii i nie uda się go przełamać bez nowatorskiego podejścia do sprawy – mówi „Rz" Yehudit Ronen, izraelska ekspertka ds. Libii z Uniwersytetu w Tel Awiwie. Jej zdaniem wspólnota międzynarodowa ma zbyt sprzeczne interesy, by zmusić Kaddafiego do kapitulacji. – Kaddafi się nie podda, bo utożsamia się z państwem. Nie pozwoli się wygnać ani postawić przed sądem. Jedyne wyjście to pozwolić mu pod pewnymi warunkami na pozostanie w kraju. Nie jest to rozwiązanie wymarzone dla nikogo, ale jedyne, które może przełamać impas – mówi prof. Ronen.

Reklama
Reklama
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama