Reklama
Rozwiń
Reklama

Debaty wyborcze bez PiS

Platforma, SLD, PSL i PJN porozumiały się w sprawie przedwyborczych pojedynków. W ciągu pięciu tygodni odbędzie się ich sześć

Publikacja: 30.08.2011 03:25

Już w piątek przedstawiciele tych partii będą dyskutować o problemach służby zdrowia. Później zmierzą się w debatach poświęconych infrastrukturze, gospodarce i finansom, polityce zagranicznej oraz rolnictwu. W ostatniej debacie podsumowującej kampanię mają wystąpić liderzy partii – takie są ustalenia, do jakich doszli na spotkaniu w Sejmie szefowie sztabów wyborczych: Jacek Protasiewicz z PO, Eugeniusz Grzeszczak z PSL, Stanisław Wziątek z SLD i Tomasz Dudziński z PJN.

Partie chcą, by debaty były transmitowane we wszystkich mediach. – Mamy nadzieję, że stacje radiowe i telewizyjne porozumieją się, kto będzie realizatorem debat – mówią szefowie sztabów. Według nich powinny się one odbyć na neutralnym gruncie, np. w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego.

W spotkaniu wbrew wcześniejszym zapowiedziom wziął także udział szef sztabu PiS Tomasz Poręba. Potwierdził jedynie, że partia nie zamierza brać udziału w debatach w takiej formule. – PiS konsekwentnie oczekuje debaty z przedstawicielami koalicji rządzącej PO i PSL – mówił i zaznaczał, że powinna się ona odbyć w centrum programowym PiS.

Na takie warunki nie chcieli się zgodzić przedstawiciele innych partii. Wziątek: – Ta propozycja była nie do przyjęcia. Chcieli debat tylko z częścią ugrupowań, w miejscu przez siebie wskazanym. To niebywałe.

– Nie chcą debatować, nie chcą rozmawiać, chcą być z boku, ze szkodą i dla kampanii, i dla debaty – komentował decyzję PiS marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna (PO).

Reklama
Reklama

PiS krytyką się nie przejmuje i już wystosował zaproszenie do ministra rolnictwa Marka Sawickiego (PSL) na debatę poświęconą problemom wsi. Miałaby się odbyć w niedzielę. PiS reprezentowaliby byli ludowcy Janusz Wojciechowski i Zbigniew Kuźmiuk.

– W przesłuchaniach PiS nie muszę brać udziału – odparł Sawicki. – W niedzielę jestem na dożynkach w Częstochowie.

– Zarówno PO, jak i PiS próbują zorganizować debaty na swoich zasadach. Na razie w tym pojedynku PiS przegrywa, bo sam postawił się poza grą – ocenia dr Maciej Drzonek, politolog z Uniwersytetu Szczecińskiego. – Ponieważ debat będzie tak dużo, ich znaczenie będzie przez to mniejsze. Nieobecność PiS nie musi więc bardzo zaszkodzić tej partii.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama