Reklama

Wajda i Krzywonos. PO buduje komitet popatcia

Partia Tuska buduje komitet poparcia. O tym, dlaczego popierają Platformę, opowiadają w reklamówkach m.in. reżyser Andrzej Wajda i kompozytor Krzysztof Penderecki

Publikacja: 28.09.2011 03:34

„Popieram Platformę Obywatelską, ponieważ wolę kraj w budowie niż w stanie wojny" – mówi w krótkim spocie na stronie PO Andrzej Blikle, biznesmen i naukowiec.

„Dlaczego popieram Platformę Obywatelską? Bo w Polsce przez ostatnie cztery lata bardzo dużo się zmieniło" – to z kolei Henryka Krzywonos, działaczka „Solidarności".

Spotów z ludźmi kultury, sportowcami i celebrytami namawiającymi do głosowania na PO partia zamierza nakręcić kilkadziesiąt. Z nieoficjalnych informacji „Rz" wynika, że niektóre będą emitowane w telewizji. Na razie spoty, w których znane postaci popierają PO, można oglądać na jej stronie internetowej „Popierają nas".

Partię wsparli już m. in.: kompozytor Krzysztof Penderecki z żoną Elżbietą, reżyser Izabella Cywińska (miała startować z list PO do Senatu, ale zrezygnowała), chodziarz Robert Korzeniowski. Kompletny komitet poparcia Platforma przedstawi pod koniec tygodnia na spotkaniu z mediami. Dlaczego partia sięga po znane postacie?

– Publikowanie tych głosów poparcia to jak zawołanie do ludzi: chodźcie z nami – tłumaczy eurodeputowana PO Róża Thun, która pracuje nad przygotowaniem komitetu. – Jest to skierowane do osób, które na co dzień interesują się innymi sprawami niż polityka. Do nich lepiej z przesłaniem, dlaczego warto głosować na PO, dotrą postacie ze świata sztuki czy sportu.

Reklama
Reklama

PiS nie podoba się, że w jednym z filmów reklamowych do głosowania na Platformę zachęca Andrzej Wajda. Reżyser występuje już w akcji na rzecz podniesienia frekwencji w Radiu TOK FM. – Andrzej Wajda dał się już poznać jako zagorzały zwolennik PO i ci, którzy pod płaszczykiem akcji na rzecz frekwencji sięgają po autorytet Wajdy, w rzeczywistości pomagają w kampanii Platformie – denerwuje się Joachim Brudziński, poseł PiS. – Państwowa Komisja Wyborcza takie niby-frekwencyjne spoty powinna doliczyć do wydatków PO na kampanię.

– Każdy ma prawo do swoich poglądów. Nie dostrzegam tu żadnej kolizji, a im więcej osób przekona się, że warto pójść na wybory, tym lepiej – ocenia jednak Joanna Załuska z Fundacji Stefana Batorego, która monitoruje kampanię.

Wśród promotorów Platformy są też osoby, które już bliżej związały się z partią, np. lekkoatleta i mistrz olimpijski Leszek Blanik, startujący do Sejmu z pomorskiej listy PO, snowboardzistka Jagna Marczułajtis również kandydująca do Sejmu z listy PO i aktorka Anna Nehrebecka, radna Warszawy z Platformy. Jest też Władysław Bartoszewski, minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

– Informacje o popierających nas osobach będą cały czas aktualizowane, a prawdopodobnie w najbliższy piątek zrobimy event, na którym przedstawimy komitet poparcia – mówi Małgorzata Kidawa-Błońska, rzecznik sztabu PO.

Jej partia stara się w kampanii wykorzystać każdy moment. Choć wcześniej politycy zapowiadali, że w dni posiedzeń rządu Donald Tusk nie będzie jeździł po kraju, wczoraj po zakończeniu posiedzenia Rady Ministrów premier wsiadł do tuskobusu. W Świętokrzyskie wyje- chał z żoną Małgorzatą.

– Miejsce wizyty to rodzinne pielesze mojej małżonki, mojej teściowej – mówił premier. Zapowiedział, że razem z żoną będzie przekonywał Polaków, by nie bali się rodzić dzieci. Podkreślał, że PO planuje radykalne zwiększenie ulgi prorodzinnej na trzecie i każde kolejne dziecko. Odwiedzając zaś szkołę rodzenia w Skarżysku-Kamiennej, zadeklarował: „Życie z dziećmi nie powinno być w Polsce cięższe niż bez dzieci".

Reklama
Reklama
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama