Reklama
Rozwiń
Reklama

PL.2012 bierze stadion

Minister sportu Joanna Mucha zmieniła operatora Stadionu Narodowego. Nowym prezesem będzie Marcin Herra.

Publikacja: 29.11.2012 02:53

PL.2012 bierze stadion

Foto: ROL

Ogłoszone wczoraj decyzje minister sportu oznaczają nowe otwarcie na Narodowym, ale też przyznanie się, że dotychczasowy biznesplan areny był nierealny.

Dobry i zły policjant

Joanna Mucha zaskoczyła wszystkich. Wbrew wcześniejszym wieloletnim zapowiedziom operatorem stadionu nie będzie zarządzające nim do tej pory Narodowe Centrum Sportu (NCS). Rolę zarządcy przejmie odpowiedzialna za przygotowania do Euro 2012 spółka PL.2012.

Ta zmiana ma poprawić atmosferę wokół stadionu i sprawić, że biznes chętniej zainteresuje się obiektem.

– Decyzję podjęłam już jakiś czas temu. Sytuacja z 16 października i zamieszanie wokół meczu Polska–Anglia tylko mnie w niej utwierdziła – powiedziała Mucha i przyznała, że zmiana operatora ma być nowym otwarciem dla areny. – Ten stadion ma być naszą dumą narodową – dodała.  Podkreśla, że o wyborze do tej roli Marcina Herry i zespołu PL.2012 zdecydowała wysoka ocena przygotowań do Euro 2012, które koordynowała spółka.

– Mucha postanowiła zagrać w dobrego i złego policjanta. Tym złym zostało NCS, które ma wziąć na siebie odpowiedzialność za wszystkie ostatnie niepowodzenia. Tym dobrym – prezes Herra, który ma wjechać na białym koniu i uzdrowić sytuację. To bardzo sprytne zagranie – mówi „Rz" polityk PO będący blisko resortu sportu.

Reklama
Reklama

Zresztą pośrednio przyznaje to sama minister. – Można powiedzieć, że NCS bierze na siebie całe odium zła. Rozliczenia z podwykonawcami, procesy z generalnym wykonawcą – podkreśliła Mucha. – PL.2012 ma carte blanche, jeśli chodzi o zarządzanie stadionem – dodała.

NCS zostanie znacznie okrojone. Ma zatrudniać około dziesięciu osób. Jego głównym zadaniem będzie dokończenie prac związanych z budową obiektu.

Ministerstwo przekonuje, że utrzymanie obu spółek będzie kosztować podatnika ok. 40 proc. mniej niż do tej pory.

Z nazwą powoli

Nowy zarządca podpisze umowę na dziesięć lat i zmieni nazwę na PL.2012+. Od 1 stycznia będzie odpowiadać za zapewnienie przychodów umożliwiających pokrycie kosztów jego funkcjonowania.

Minister Mucha jednak podkreśla: – Jeśli chcielibyśmy teraz na siłę sprzedać loże czy prawa do nazwy stadionu, to w dłuższej perspektywie mogłoby to się okazać fatalną decyzją, bo dostalibyśmy po prostu za mało pieniędzy.

Jej zdaniem najpierw trzeba poprawić wizerunek areny.

Reklama
Reklama

Ministerstwo przyznało przy tej okazji, że wcześniejsze prognozy dotyczące utrzymania stadionu i jego dochodów okazały się nieaktualne. Co więcej, Mucha zdecydowała, że to resort sportu będzie opłacał za Stadion Narodowy podatek od nieruchomości oraz jego ubezpieczenie.

Jak ostatnio wyliczyła „Rz", sam podatek z tego tytułu może wynieść ok. 15 mln zł rocznie. Pozostałe koszty utrzymania obiektu to ok. 17–18 mln zł.  Minister Mucha zakłada, że stadion w latach 2013–2014 będzie przynosił straty.

W umowie resort zastrzegł sobie, że będzie mógł bez ponoszenia żadnych kosztów zorganizować na stadionie sześć dużych imprez rocznie.

Sporo emocji budziły wynagrodzenia i milionowe premie szefów PL.2012. Minister zapewnia, że dochody nowego prezesa będą mniejsze niż zajmującego wcześniej to stanowisko Rafała Kaplera.

– W nowych kontraktach zostaną jednak zapisane bardzo wysokie premie motywacyjne. Jeśli stadion będzie zarabiał, wówczas będą wypłacane – mówiła Mucha.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama