Reklama
Rozwiń
Reklama

Nc+ wykazała się ogromną arogancją

Anna Garwolińska, specjalistka w dziedzinie zarządzania kryzysowego

Publikacja: 13.04.2013 01:01

Mamy huragan wokół platformy cyfrowej nc+. Co w strategii firmy poszło nie tak?

Anna Garwolińska:

Przede wszystkim nastąpił kłopot z komunikacją międzykulturową i kompletne niezrozumienie rynku. To nie są nowi gracze na polskim rynku, a jednak nie docenili determinacji polskich odbiorców. Nc+ wykazała się ogromną arogancją – stwierdziła, że klienci łykną, cokolwiek im się poda. A potem, gdy pojawił się kryzys, popełniono błędy komunikacyjne.

Jakie?

Reklama
Reklama

Brak pokory, brak zrozumienia, załatwianie wszystkiego na ostatnią chwilę, brak wyprzedzających badań konsumenckich, rozpoczęcie komunikacji o parę miesięcy za późno. Ponadto firma zupełnie nie doceniła mediów społecznościowych.

Największy błąd?

Zlekceważenie Internetu. Brak skutecznej kampanii internetowej, która pozwoliłaby sprzedać nawet te droższe pakiety w sposób ciekawy. Zapomniano o podstawie marketingu: zapytaj klienta, czego by chciał, a potem mu to dostarcz. Wprawdzie Henry Ford powiedział, że gdyby pytał klientów, czego chcą, to usłyszałby, że chcą szybszego konia, a nie samochodu, ale w tym przypadku byliśmy w zupełnie innej sytuacji. Ludzie doskonale znali swoje potrzeby, a produkt nie był rewolucyjny.

Twórcy nc+ twierdzili, że mają świetną ofertę.

Nie da się tego tak załatwić. Nie z Polakami, nie z ludźmi młodymi, którzy mają doskonałą komunikację między sobą, nie są idiotami, potrafią porównywać pakiety i ceny. To już nie te czasy, kiedy wystarczyło poinformować klienta i narzucić mu cokolwiek.

Czy teraz jeszcze można zaradzić kryzysowi?

Reklama
Reklama

To, że dwóch członków zarządu rzuca papierami i odchodzi, jest bardzo jasnym sygnałem, iż nie mamy już do czynienia z błędami komunikacyjnymi, ale z biznesowymi. Teraz, nawet po przeprosinach i po zmianie cen pakietów, doprowadzenie do sytuacji, w której produkt będzie akceptowany, musi być po pierwsze: kosztowne (bo firma musi wprowadzić różnorakie ulgi, żeby ludzie chcieli po raz kolejny umowy z nimi podpisać); a po drugie – długotrwałe.

Polityka przeprosin zadziała?

Co się będziemy czarować – nie mają innego wyjścia. Jednak to taktyka bardzo spóźniona. Każdy choć odrobinę kulturalny człowiek wie, że czasami musi się wycofać i przeprosić. Ale to już nie ma żadnego związku z kampanią społeczną, to tylko i wyłącznie grzeczność.

Przepraszanie za wszystko i wycofywanie się ze wszystkiego, to dobra strategia?

Takie działania oznaczają, że tak naprawdę nie było żadnej strategii. Gdybym była akcjonariuszem, sprzedałabym natychmiast akcje tej spółki. Bo mam wrażenie, że prezes zarządu niespecjalnie wiedział, co chce osiągnąć. A skoro tak, to jaką w tym momencie ma wiarygodność wobec akcjonariuszy? Żadną.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama