Rz: Naczelny Sąd Administracyjny odmówił zastosowania obowiązującego przepisu prawa krajowego, przyznając pierwszeństwo prawu unijnemu. Czy prawo europejskie zawsze jest nadrzędne wobec naszego prawa i naszej konstytucji?
Dr hab. Zbigniew Czachór: Traktaty UE w zasadzie tego nie rozstrzygają. W prawie traktatowym Unii Europejskiej, tzw. prawie pierwotnym, tym najważniejszym, nie ma żadnego wiążącego dla podmiotów prawnych zapisu o wyższości traktatów nad konstytucjami państw członkowskich.
Skoro nie ma takiego zapisu, to skąd kontrowersje?
Ponieważ były próby takiego zapisu, wywodzone z praktyki prawa Unii Europejskiej, wcześniej prawa wspólnotowego, w wyrokach Trybunału Sprawiedliwości. W latach 60. i 70. były wydawane wyroki, które sugerowały wyższość prawa unijnego nad prawem konstytucyjnym. Praktyka pokazuje jednak, że w wielu państwach te wyroki nie są stosowane, i tak naprawdę Trybunały Konstytucyjne wyraźnie potwierdzają albo równość, albo prymat prawa konstytucyjnego nad unijnym.
Jaka jest relacja między prawem europejskim a ustawami?
Polski prawodawca ma obowiązek przeniesienia norm unijnych do polskich ustaw. W związku z tym powinien zrobić to zgodnie z literą prawa UE. Jeżeli dochodzi do sprzeczności, to sprawa może trafić do trybunału. Obowiązujące prawo unijne mówi, że w relacji do prawa krajowego w randze ustaw – ale nie ustawy zasadniczej – obowiązuje zasada prymatu prawa Unii.
Jak ją rozumieć?
W doktrynie i w praktyce ma takie znaczenie, że stosuje się ją dopiero wtedy, kiedy dochodzi do sprzeczności pomiędzy prawem krajowym a unijnym. Ważne, by nie wynosić z tego opacznych wniosków. Bo tak naprawdę, jeżeli nikt tej sprzeczności nie znalazł, to domniemywa się, że polskie prawo jest zgodne z unijnym. Jeżeli np. Komisja Europejska albo polski rząd dostrzegą sprzeczność pomiędzy tym, co jest w prawie unijnym, a polską ustawą, wtedy zaczyna obowiązywać skutek pierwszeństwa i trzeba zastosować się do norm unijnych z pominięciem tych sprzecznych krajowych.
A gdy przepisy prawa europejskiego są mniej korzystne niż ustawy polskie? Można się odwołać?
Każdy podmiot, który odkrywa sprzeczność, idzie do sądu i podważa zgodność prawa polskiego z prawem unijnym. Sąd może wydać prawomocny wyrok, powołując się na unijne prawo, ale może wydać postanowienie o wstrzymaniu postępowania w kraju i zadać pytanie wstępne Trybunałowi Sprawiedliwości w Luksemburgu. I wtedy Trybunał wydaje wyrok co do wykładni obowiązującego prawa. To także może być polski sąd, który sprawę zbada i wyda decyzję o sprzeczności, a konkretny urząd będzie się musiał do tego zastosować.