Erdogan stwierdził, że w Palestynie dochodzi do "zbrodni".

Prezydent Turcji przekonywał, że "cała ludzkość powinna zjednoczyć się przeciwko izraelskim najeźdźcom"

Erdogan podkreślił, że Ankara prowadzi intensywne działania dyplomatyczne na "wszystkich odpowiednich platformach międzynarodowych, zwłaszcza na forum ONZ", ale "Rada Bezpieczeństwa nie wykazuje niezbędnego poczucia odpowiedzialności" za sytuację w Strefie Gazy. 

Dotychczasowe działania Izraela w związku z najnowszą eskalacją konfliktu z Hamasem miały doprowadzić do śmierci 197 osób w Strefie Gazy, w tym 58 dzieci i 34 kobiet. W Izraelu zginęło, w wyniku ostrzału rakietowego prowadzonego przez Hamas, 10 osób, w tym dwoje dzieci.

Hamas rozpoczął ataki rakietowe przeciwko izraelskim miastom po starciach do jakich doszło między izraelską policją a Palestyńczykami w rejonie Wzgórza Świątynnego. Starcia te były pokłosiem wyroku sądu niższej instancji, który nakazał eksmisję palestyńskich rodzin mieszkających w jednej z dzielnic Jerozolimy Wschodniej. Miejsce eksmitowanych Palestyńczyków mieli zająć żydowscy osadnicy.

Izrael twierdzi, że Hamas i inne zbrojne organizacje Palestyńczyków, wystrzeliły w ciągu minionego tygodnia ponad 2 800 rakiet z terytorium Strefy Gazy.

Hamas odpowiada, że ostatnie ataki rakietowe na Izrael to odpowiedź na "trwającą agresję przeciwko cywilom", w tym naloty na miasto Gaza.