Twórcy filmu o katastrofie, w której zginął prezydent Lech Kaczyński, złożyli wniosek o dofinansowanie PISF w listopadzie zeszłego roku - o czym jako pierwsza poinformowała "Rz". Dziś na stronie Instytutu ukazał się komunikat, w którym znalazły się rekomendacje komisji I etapu.

Reklama
Reklama

Film, którego reżyserem jest Antoni Krauze był oceniany przez komisję pod kierownictwem Sylwestra Chęcińskiego. Znalazł się w drugim etapie wraz z dwoma innymi obrazami recenzowanymi przez ten zespół - "Excentrycy" Janusza Majewskiego i "Nienawiść" Wojciecha Smarzowskiego (film o rzezi wołyńskiej).

Pozostałe obrazy, które będą teraz poddane kolejnej selekcji zgłosiły komisje pod przewodnictwem Sławomira Fabickiego, Roberta Glińskiego, i Jerzego Stuhra. - W drugim etapie oceny eksperckiej będzie rozpatrywanych 16 projektów filmów fabularnych - informuje "Rz" rzecznik Instytutu Rafał Jankowski.

Wyniki kolejnego etapu poznamy do końca lutego. Decyzję o tym komu przyznać dofinansowanie i w jakiej wysokości podejmą przewodniczący poszczególnych komisji (oprócz Chęcińskiego, Fabickiego, Glińskiego i Stuhra również Anna Kazejak i Jerzy Skolimowski).

Producent "Smoleńska" ubiega się o niemal maksymalną dotację jaka przeznaczona jest dla filmu historycznego (5,5 z 6 mln zł). W tej sesji do podziału będzie 20 mln zł. Szanse na uzyskanie pełnego finansowania ma niewiele produkcji.

Ile spośród filmów, które wchodzą do drugiego etapu, dostaje pieniądze PISF? Zwykle mniej niż połowa. W pierwszej sesji 2013 r. dofinansowano 8 spośród 18 projektów, w drugiej 10 z 20, a w trzeciej 9 z 21.

Dziś w rozmowie z "Rz" minister kultury Bogdan Zdrojewski stwierdził, że jego zdaniem jest za wcześnie na film o "Smoleńsku". - Cenię działalność filmową pana Krauzego, nie odmawiam mu prawa do zrobienia tego filmu. Problem polega na czymś innym. Pan Antoni Krauze podkreślał, że nie będzie zwracał się o środki publiczne, bo chce zrobić film kompletnie niezależny, pozostający w dużej odległości od narracji oficjalnej czy publicznej. Muszę powiedzieć, że nabrałem jeszcze większego szacunku dla tego wysiłku. Okazało się jednak, że z tego zamiaru nic nie wyszło. Jest wniosek o dotację publiczną. PISF decyzję w imieniu potencjalnych odbiorców, widzów podejmuje na podstawie oceny scenariusza - powiedział. Czytaj więcej

Zwiastun filmu "Smoleńsk"