Reklama

Koniec mitu wielkiej Platformy

Czy po wyborach wybuchnie w ugrupowaniu ostry konflikt.
Grzegorz Schetyna to jeden z pretendentów do objęcia steru w Platformie po wyborach. Otwarte pozosta

Grzegorz Schetyna to jeden z pretendentów do objęcia steru w Platformie po wyborach. Otwarte pozostaje pytanie, czy będzie potrafił przekonać kolegów, że tylko on może podźwignąć partię z upadku

Foto: Fotorzep/Jerzy Dudek

Jest wielce prawdopodobne, że jeśli Platforma Obywatelska nie utrzyma się u władzy, to rozpadnie się wkrótce po wyborach. Stała się bowiem przez ostatnie lata typową partią władzy, pozbawioną ideowego kośćca i jakiegokolwiek wspólnego programu. Oraz charyzmatycznego lidera.

Cokolwiek złego powiedzieć o Prawie i Sprawiedliwości, to trzeba przyznać, że zdołało ono przetrwać osiem lat w opozycji i się nie rozpaść. Stało się to pomimo prób rozbicia partii i tworzenia alternatyw dla niej. Najpierw, po przegranej w 2007 roku, było to środowisko Polski XXI/Polski Plus. Następnie – w trzy lata później – powstała partia Polska Jest Najważniejsza. Wreszcie – po klęsce 2011 roku – powołano do życia Solidarną Polskę. Różne były przyczyny wychodzenia/wyrzucania działaczy PiS z partii i tworzenia nowych podmiotów i różne także były ich kalkulacje oraz strategie, ale wspólną pozostawała chęć stworzenia prawicowej alternatywy dla ugrupowania Kaczyńskiego.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama