Jak mówił dr Mirosław Oczkoś, był moment załamania w kampanii Donalda Trumpa, gdy okazało się, że to z Kamalą Harris zmierzy się w wyborach, a nie z Joe Bidenem. - Widać było, że sztab (Trumpa) jest trochę pogubiony, bo wszystkie armaty były przygotowane na Bidena – zauważył ekspert.
Dodał, że sztab byłego prezydenta potrzebował przynajmniej miesiąca na to, by „znaleźć jakiś sposób, jak postępować z tą Kamalą”. - Pozbierali się szybciej, bo byli już w „trybie wyborczym”. Natomiast z tego, co czytałem, sztab wyborczy Harris był „przeklejony kopiuj-wklej” ze sztabu Joe Bidena – mówił. - Trochę się pomyliłem. Byłem przekonany, że o włos wygra Kamala Harris. Okazało się, że przegrała i to nie było „o włos” - przyznał dr Oczkoś.