Czytaj więcej
Amerykanie zakończyli głosowanie w wyborach, w których wybierają 47 prezydenta Stanów Zjednoczonych. O urząd walczyli obecna wiceprezydent USA, kan...
Nowy Jork, Kalifornia, Illinois: najbardziej ludne spośród stanów, które tradycyjnie głosują na demokratów, stanęły po stronie Kamali Harris. Jednak choć demokratka wystrzelała się ze swojej najcenniejszej amunicji, mogła o szóstej czasu warszawskiego liczyć jedynie na 187 głosów elektorskich, daleko od 270, które otwierają drogę do urzędu prezydenckiego.
Pas rdzy: sytuacja nie wygląda dobrze dla demokratów
Tymczasem sytuacja w tzw. pasie rdzy nie wygląda zbyt dobrze dla demokratów. W szczególności w Pensylwanii, gdzie po obliczeniu 80 proc. głosów Trump miał 3 pkt proc. przewagi. Nadzieję na wygraną demokraci wiążą teraz z głosami z wielkich miast, w szczególności Filadelfii i Pittsburgha, gdzie zamożni wyborcy powinni stawić na Kamalę Harris. Tu rezultaty zawsze są publikowane nieco później, z uwagi na rozmiar okręgów wyborczych.
Czytaj więcej
Prawdopodobnie to wyniki z siedmiu stanów wahających się, tzw. swing states, zdecydują o rezultacie tegorocznych wyborów prezydenckich w Stanach Zj...
Jeszcze większą (5 pkt. proc.) przewagę miał o tej godzinie Trump w Michigan. W Wisconsin miał 3 pkt proc. przewagi. Na tym etapie można więc powiedzieć, że wieś i małe miasteczka ma tu za sobą.
Znaczenie pasa rdzy jest dla demokratów tym większe, że przegrali dwa inne wahające się stany: Georgię i Północną Karolinie. I stracili większość, jaką mieli razem z deputowanymi niezależnymi, w Senacie.
Czym jest pas rdzy
Pas rdzy to region obejmujący siedem stanów na południe od Wielkich Jezior, gdzie jeszcze 30 lat temu kwitł przemysł hutniczy, wydobycie węgla i produkcja aut, ale gdzie teraz panuje poważny kryzys. Część z tych stanów jak Illinois i Nowy Jork pozostała wierna demokratom. Inne jak Ohio i Indiana stawiają tradycyjnie na republikanów. Pozostają trzy, które się wahają. W 2016 r. postawiły na Trumpa. I ten zdobył Biały Dom. Cztery lata później zwycięstwo, niewielką przewagą, zdobył w nich Biden. I znowu zdobył prezydenturę. Jak będzie tym razem?