Jacek Czaputowicz w PRMF FM mówił, że Donald Trump chciałby połączyć relacje gospodarcze z obecnością amerykańskich wojsk. – Chodzi o relacje między Stanami Zjednoczonymi a państwami. Tu chodzi o cła, o stosunki dwustronne, tak to interpretuję. My jesteśmy w tej dobrej sytuacji, że Polska pokrywa koszty stacjonowania wojsk. Oczywiście Stany Zjednoczone opłacają i pensje, i sprzęt, co jest dla nas bardzo korzystne. Z perspektywy ekonomicznej stacjonowanie w Polsce jest dla Stanów Zjednoczonych bardziej korzystne, niż w państwach Europy Zachodniej – mówił.
Czytaj więcej
- To nie jest wycofanie wojsk - oświadczył prezydent Andrzej Duda w czasie konferencji prasowej w Tallinie. W ten sposób prezydent skomentował info...
Polska musi płacić? „Polska pokrywa większą część kosztów pobytu”
– Wszyscy pamiętamy, (że Donald Trump) w pierwszej kadencji ogłosił wycofanie kilkunastu tysięcy żołnierzy z Niemiec, ta decyzja została wstrzymana przez jego następcę. Wydaje mi się, że byłoby bardzo logiczne, gdyby tym tropem prezydent Stanów Zjednoczonych podążał po odzyskaniu władzy po czterech latach – stwierdził Czaputowicz.
Na pytanie czy Donaldowi Trumpowi chodzi o to, że Polska musi płacić za obecność amerykańskich wojsk, Czaputowicz odpowiedział, że Polska pokrywa „większą część kosztów pobytu, dotyczących wyżywienia, obsługi, zakwaterowania”. – Pokrywamy te koszty w większym stopniu niż w Niemczech, gdzie są pokrywane w kilkudziesięciu procentach. U nas, powiedzmy, w całości – powiedział Jacek Czaputowcz.
Czytaj więcej
Generał Roman Polko, były dowódca GROM uważa, że relokacja amerykańskich wojsk z podrzeszowskiego lotniska w Jasionce do innych miejsc w Polsce nie...
Jacek Czaputowicz: Sygnał Donalda Trumpa dla świata
Zdaniem byłego szefa MSZ decyzje Trumpa o relokacji wojsk oparte są nie tylko na kryteriach ekonomicznych, ale także politycznych. Chodzi – zdaniem byłego szefa MSZ - „o pewien sygnał dla świata, dla Europy, dla Rosji, że Stany Zjednoczone nie muszą być w takim stopniu jak dotąd zaangażowane w naszym regionie”. – Relokacja z Jasionki to ważna decyzja, pokazująca wszystkim, że Stany nie będą dalej odpowiadać za zabezpieczenie wsparcia wojskowego dla Ukrainy, muszą to zrobić państwa europejskie. Stany chcą być dłużej zaangażowane w ten konflikt i Europa musi wziąć za to odpowiedzialność – tłumaczył Czaputowicz.
– Oczywiście jest to zbieżne z oczekiwaniami Rosji, która chciałaby, żeby Ukraina nie miała dalej wsparcia amerykańskiego – zauważył były minister spraw zagranicznych. Jego zdaniem Ukraina „będzie bardziej skłonna do zawarcia porozumienia z Rosją, o co chodzi prezydentowi Donaldowi Trumpowi”.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...