Dwaj saperzy zginęli 8 października podczas rozbrajania niewybuchu, znalezionego wcześniej w lesie w okolicach Kuźni Raciborskiej.

Czterech innych żołnierzy zostało wówczas rannych, stan jednego z nich jest krytyczny.

Do ciał saperów nie można było bezpiecznie dotrzeć ze względu na to, że okoliczne lasy usiane są niewybuchami z czasów II wojny światowej.

Dopiero dziś zakończono sprawdzanie fragmentu lasu, którym prokuratorzy mogli dotrzeć na miejsce tragedii. Ciało jednego z saperów przewiezione już zostało do Zakładu Medycyny Sądowej, przygotowywany jest transport drugiej ofiary.

Czterech śledczych współpracuje z ekipą saperów z 6. Batalionu Powietrznodesantowego z Gliwic.

Zostali przesłuchani pierwsi świadkowie zdarzenia.