Maciej Rauhut skierował do fundacji Lux Veritatis wniosek udostępnienie informacji publicznej zawierającej listę wpłat od państwowych instytucji czy spółek, które otrzymywał w okresie od 2016 r. do dnia wysłania wniosku. W odpowiedzi otrzymał jedynie część informacji, a na ponaglenia o pełen obraz fundacja odpowiadała, że pozostałe nie są ważne i nie kwalifikują się jako informacja publiczna, ponieważ "nie jest to informacja użyteczna dla społeczeństwa".

Nastolatek był innego zdania i pozwał fundację o. Rydzyka - wojewódzki sąd administracyjny zobowiązał organizację do przekazania zaległych informacji oraz pokrycia kosztów postępowania. Rauhut jak sam powiedział, nie oczekuje, że zostaną mu udostępnione. Dlatego też skierował wnioski o udostępnienie informacji publicznych w tej sprawie do innych podmiotów, m.in. kancelarii Prezesa Rady Ministrów czy spółek Skarbu Państwa. 

Czytaj więcej

16-latek wygrał w sądzie z fundacją ojca Rydzyka

Wnioski dotyczą m.in. Fundacji "Nasza Przyszłość, Radia Maryja, Parku Pamięci Narodowej czy Muzeum Pamięci i Tożsamości im. św. Jana Pawła II. Kancelaria ma przekazać jakie wydatki poniosła w ramach współpracy z tymi organizacjami. 

Jak podkreśla Rauhut, te informacje byłyby dla niego obojętne, jednak "to są nasze pieniądze, a my mamy prawo domagać się dofinansowania szpitali psychiatrycznych, pomocy psychologicznej, a nie wspierania ojczulka, który ma już na koncie (i za uszami) wystarczająco dużo. Ratujcie życia - młodych, was - starszych. dofinansowujcie szpitale, które nas i was ratują".