Opłaty i nowe podstawy odmowy udostępnienia informacji mogą skutecznie zablokować dostęp do niewygodnych danych. Takie są wnioski z analizy przepisów ustawy o jawności życia publicznego.

Pieniacz bez odpowiedzi

Pieniaczowi, który zasypuje urząd wnioskami o udostępnienie informacji publicznej, będzie można ich odmówić. Ta odmowa może jednak stać się przeszkodą w uzyskiwaniu informacji dla fundacji i stowarzyszeń, które zajmują się tropieniem nieprawidłowości. Zgodnie z projektem, gdy wnioskodawca uporczywie składa wnioski, których realizacja ze względu na ilość lub zakres udostępnianej informacji znacząco utrudniłaby działalność zobowiązanego, można odmówić jej udostępnienia.

– Przepis ten wprowadza zupełnie nową podstawę odmowy dostępu do informacji publicznej. Przesłanka ta została określona bardzo ogólnie i całkowicie podporządkowana subiektywnej ocenie urzędników, którzy de facto mają oceniać, czy ilość potencjalnie udostępnianych informacji bądź ich zakres będzie kolidował z ich działalnością – mówi Krzysztof Izdebski z fundacji ePaństwo.

Płatne z góry

Nowa regulacja ma także zmienić zasady opłat. Do tej pory najpierw udzielało się informacji, a potem pobierało opłatę.

– Mechanizm ten został odwrócony. Uzależniono udostępnienie informacji od uiszczenia opłaty – zauważa Magdalena Siwanowicz z fundacji ePaństwo.

Projekt nie reguluje, jak by to miało wyglądać, np. ile będzie czasu na jej wniesienie.

Teraz obowiązująca ustawa nie precyzuje, jak można zakwestionować słuszność wysokości opłaty. Sądy administracyjne starały się tę lukę zapełnić w swoim orzecznictwie.

– Wnioskodawca miał już jednak informację w ręku. Po zmianach, przy założeniu, że przy tej konstrukcji również będą działały zasady postępowania przed sądami administracyjnymi, wnioskodawca niezadowolony z wysokości kosztów będzie czekał kilka lat na jej udostępnienie – przewiduje Magdalena Siwanowicz.

Na aprobatę zasługuje natomiast przepis art. 18 ust. 2 projektu ustawy, który skraca obecnie obowiązującą możliwość przedłużenia przez podmiot zobowiązany do udzielenia informacji do 30 dni od dnia złożenia wniosku. Teraz jest na to dwa miesiące.

Rejestr umów

Eksperci dobrze oceniają także utworzenie i prowadzenie rejestrów umów przez wszystkie jednostki sektora finansów publicznych, przedsiębiorstwa państwowe, instytuty badawcze oraz spółki z udziałem publicznego kapitału. Ma on obejmować wszystkie umowy cywilnoprawne, których skutkiem jest wydatkowanie środków. Niestety jednak spółka, w której udział Skarbu Państwa przekracza 10 proc. kapitału zakładowego lub 10 proc. liczby akcji, może nie udostępnić informacji w ramach rejestru dotyczących umów, których ujawnienie może zagrażać jej podstawowym interesom.

– Naszym zdaniem kryterium to jest nieostre – zauważa Krzysztof Izdebski.

Etap: uzgodnienia